Kieleckie cukiernie przygotowują się na tłusty czwartek. Tegoroczną nowością są pączki lotus, wciąż lubiany jest z pistacją a tradycyjny musi być z różą. Jedne stawiają na klasykę, inne oferują coraz bardziej wymyślne smaki.
Tym, co może w tym roku zaskoczyć jest pączek o smaku lotus – takiego znajdziemy w restauracji Fragola w Kielcach. Cukiernik Urszula Strzemińska spodziewa się, iż ten smak będzie tegorocznym hitem.
– W zeszłym roku tak jak Dubaj zdominował wszystkie smaki, to w tym roku zdecydowanie jest to krem lotus. Jest on przygotowany na bazie ciasteczek korzennych, wg mnie fantastyczny. Do tego przełamanie w postaci borówki, moim zdaniem „petarda” – zachwala.
Ale smaków oryginalnych we Fragoli będzie więcej, bo tu pierwsze skrzypce gra nadzienie. I tak znajdziemy też pączka bueno oraz pistacjowego z malinami – oba mają swoich fanów.
Pistacjowe pączki mają też duże wzięcie w cukierni La Baguette. Julia Mędrych z cukierni mówi, iż w tym roku ich klienci szukają oferty wykraczającej poza pączki z różą.
– Takim faworytem wśród klientów jest pączek z kremem patissiere z owocami leśnymi – super połączenie – zarazem delikatne, jak i kwaskowe, a pączek jest nadzieniem wypełniony po brzegi. Hitem jest też pączek pistacjowy i to kolejny sezon, gdy one królują. Mamy też pączki z adwokatem, czy kajmakiem, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie – mówi.
W Pączkarni Tradycyjnej Dobrze Nadziane w tłusty czwartek będzie można dostać przede wszystkim tradycyjne smaki. Iza z pączkarni mówi, iż na co dzień lista smaków jest większa i bardziej wyszukana, ale w święto pączków króluje tradycja.
– Paczek z różą to must-have. Inni wybierają prosta marmoladę, ewentualnie wiśnię bądź malinę. Mam też wrażenie, iż ilu kielczan, tyle też opinii na temat tego, co tego dnia jest tradycją – zaznacza.
Hołd tradycji jak zawsze oddają cukiernicy ze Świata Słodyczy. Choć co roku znajdziemy tu także nowości, a więc pączki z różnymi kremami, zawsze zwycięzca jest jeden – to pączek z różą, co podkreśla szefowa produkcji Lidia Broniś.
– Każdy zawsze wraca do tradycji, do normalności. My wychodzimy temu naprzeciw, oferując nadzienia naturalne, a więc z różą, wiśnią, malinką. W tym roku pokusiłyśmy się o poszerzenie owocowych smaków, sami przygotowujemy konfiturę z czarnej porzeczki i smażonej pomarańczy. Czerpiemy z dawnych przepisów naszych babć, a owocowe nadzienia w pączkach uważamy za najsmaczniejsze – mówi.
Jeśli chodzi o ceny – te mogą zaskoczyć. Standardowo za pączka w kieleckich cukierniach zapłacimy ok. 10 zł, ale znajdziemy też tańsze, od mniej więcej 6 zł za sztukę. Te z bardziej wyszukanymi nadzieniami są droższe. Najdroższe pączki w Kielcach, jakie znaleźliśmy kosztują 24 zł za sztukę.















