Ostatnio zachciało mi się pomalować coś wesołego. Dlatego kupiłem sobie figurkę Loonbossa do AoS. Nie dość, iż delikwent zabawny, to jeszcze ma fajne grzyby na podstawce. I to nie takie jakieś samoróbki, jak u Oriona, tylko sporych rozmiarów różnej maści gatunki. Przy tej okazji przypomniało mi się, jak bardzo dawno temu pomalowałem kilka gobosów podczas weekendowej posiadówki w większym gronie. Natomiast grzyby zapadły mi w pamięć po tym wpisie i wykonaniu goblińskiego regimentu przez tsara.

Poniżej Loonboss (i grzybki) z drugiego profilu. Można zobaczyć tu zabawy z pigmentami, którymi fajnie pocieniowałem skałkę. Nara!









![Wdzięczność: antidotum na lęk przed przegapieniem czegoś [FOMO]](https://wybudzeni.com/wp-content/uploads/2026/05/Wdziecznosc-antidotum-na-lek-przed-przegapieniem-czegos-.jpg)