Spieszmy się kochać truskawki, tak gwałtownie się kończą. Niby w każdym województwie sezon, popyt i podaż na to dobro wygląda nieco inaczej, ale nadchodzi w końcu czas, kiedy trzeba się z nimi pożegnać. Z bardzo dojrzałych truskawek robię wybitny (to nie moje słowa) sernik na zimno. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała tu czegoś od siebie.