Niepokój związany z pracą nie zawsze kończy się wraz z zamknięciem laptopa. Może wracać wieczorem, odbierać spokojny sen, a rano pojawiać się jeszcze zanim wydarzy się cokolwiek, co rzeczywiście wymagałoby stresu. Z czasem łatwo zacząć traktować ten stan jak nieodłączną część życia zawodowego. Tymczasem można przerwać to błędne koło. Nie zawsze wymaga to od razu zmiany pracy.