Dziś (19 kwietnia) przypada 83. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN po raz 14. organizuje społeczną akcję upamiętniającą "Żonkile". Pracownicy muzeum, wolontariuszki i wolontariusze wręczą dziś na ulicach Warszawy trzymilionowy żonkil w historii akcji. Wolontariuszy można spotkać na ulicach Warszawy od godz. 10:00 do 18:00. Mateusz Szymkowiak w specjalnym wydaniu audycji "Pałac Kultury" na antenie Polskiego Radia RDC prowadził rozmowy z wyjątkowymi gośćmi – m.in. o historii Żydów polskich, żydowskiej kulturze i historii, o żonkilu jako symbolu pamięci i o współczesnych formach upamiętniania.
Historia i akcja Żonkile
W rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim audycja Mateusza Szymkowiaka poświęcona była pamięci, historii i współczesnym formom jej upamiętniania w Warszawie. Polskie Radio RDC nadawało z Muzeum Żydów Polskich POLIN.

O znaczeniu powstania w getcie żydowskim dla Warszawy, o jego kontekstach i interpretacjach opowiadał przewodnik warszawski i varsavianista Marcin Strachota.
– (Dziś – przyp. red.) uderzyła mnie cisza i spokój, jaki towarzyszy najczęściej niedzielnym porankom w Warszawie. 83 lata temu było zupełnie inaczej, bo zaczęły się walki. Rano wkroczyły oddziały niemieckie i pomocnicze na teren warszawskiego getta. II wojna światowa i wydarzenia II wojny światowej, oba powstania, które tutaj, w tym mieście, miały miejsce, to są jedne z najważniejszych w historii Warszawy. Najtragiczniejsze, ale też jedne z najważniejszych. Jak dla mnie nie da się zrozumieć stolicy Polski bez wiedzy o Powstaniu Warszawskim, bez wiedzy o powstaniu w getcie warszawskim, które było pierwszym takim miejskim powstaniem na dużą skalę – podkreślał gość Mateusza Szymkowiaka.
"Ludzie nie wiedzą o powstaniu"
Do rozmowy o idei i przebiegu tegorocznej akcji "Żonkile" na antenie RDC dołączyła Maria Bliźniak z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
– W tym roku to będzie czternasta edycja. Akcja powstała w 2013 roku. Wtedy organizowaliśmy ją jeszcze z Muzeum Powstania Warszawskiego, było wtedy naprawdę malutko wolontariuszy. Jeszcze na ulicach akcja nie była rozpoznawalna, tak samo, jak nie było rozpoznawalne powstanie w getcie warszawskim. Teraz tak naprawdę mamy już żonkile wyłożone u nas w muzeum. Gdy przychodzą turyści i tak zawsze musimy to tłumaczyć, ponieważ o 12:00, kiedy rozbrzmiewają syreny, turyści często jeszcze nie wiedzą, iż tutaj chodzi właśnie o powstanie w getcie warszawskim – mówiła gościni.

"To nie praca, to misja"
Głos zabrali również sami wolontariusze akcji "Żonkile" – nieliczni z sześciuset. W "Pałacu kultury" opowiedzieli o swojej pracy, spotkaniach z mieszkańcami stolicy i turystami oraz o tym, jak wygląda międzypokoleniowe pielęgnowanie pamięci poprzez symbol papierowego żonkila.
– W gotowości bojowej (jestem – przyp. red.) tak naprawdę nie od dzisiaj, ale to jest taki dzień szczególny, który jest na trwale zapisany w moim kalendarzu i już się nie mogę doczekać tych kolejnych spotkań, kolejnych rozmów i kolejnych wręczonych żonkili. Myślę, iż to bardziej niż praca jest taka misja osób, które koordynują wolontariat w muzeum POLIN, które starają się jak najbardziej przygotować wszystkich wolontariuszy do tej akcji. To są szkolenia, to są rozmowy, to są wspólne spotkania, to też jest możliwość przybliżenia sobie lub też rozszerzenia wiedzy o Warszawie, o kontekście żydowskim Warszawy i to wszystko potem nam pomaga, bo mamy większe takie poczucie, iż jesteśmy przygotowani do rozmów. Bo wiadomo, iż wręczenie w żonkila to, można powiedzieć, z jednej strony taka czynność lekko techniczna, bo wręczamy coś, ale to też jest spojrzenie, kontakt wzrokowy, to jest ta wspólna rozmowa. To są czasami trudne rozmowy, ale najważniejsze jest to, iż jest bardzo w zdecydowanej większości taki pozytywny odbiór ze strony osób, do których my się zwracamy – opowiadał jeden z wolontariuszy na antenie RDC.
Akcja "Żonkile", która zaczynała jako mała muranowska inicjatywa, z czasem dotarła do milionów ludzi w ponad 50 krajach na całym świecie. Akcja dba o pamięć o wydarzeniach, które miały miejsce w Warszawie w kwietniu 1943 roku, ale również o całej historii żydowskiej w Warszawie. Stolica przez dziesięciolecia była ośrodkiem kulturalnym i religijnym polskich Żydów. „Wszystko to jest możliwe dzięki ludziom dobrej woli, którzy się w akcję »Żonkile« zaangażowali. Od naszych koleżanek, które ją wymyśliły i zaprojektowały żonkile, przez pracowników muzeum, setki – a może już tysiące – wolontariuszy, aż po naszych ambasadorów, którzy stają przed kamerami z przypiętym żonkilem na zdjęciach, na plakatach, żeby zachęcić innych do udziału”, jak podkreślał dyrektor muzeum POLIN Dariusz Stola.
"Pierwsza paella jest żydowska, nie hiszpańska"
W audycji pojawił się także kulinarny wątek inspirowany kuchnią żydowską. O jej różnorodnych smakach i tradycjach opowiadał szef kuchni Jakub Steuermark, prezentując propozycje śniadaniowe i obiadowe.
– To jest bardzo dobra kuchnia, bo ta kuchnia tak naprawdę obejmuje wiele krajów, wiele tradycji. Tak naprawdę, jeżeli mówimy o kuchni, która jest w Europie i w tych krajach północnej Afryki, to tych kuchni jest kilka – mamy kuchnię aszkenazyjską, czyli Żydów aszkenazyjskich, mamy Europę naszą, środkową, wschodnią, plus Ukraina, Białoruś, Litwa. Mamy kuchnię sefardyjską, czyli tę, której korzenie są w Hiszpanii, tam jest bardzo, bardzo dużo smaków ryżu, oliwy. Nie wiem, czy wiesz, pierwsza paella jest żydowska. To nie jest wymysł z Walencji. W Walencji dodano kurczaka i inne rzeczy, ale pierwsza paella jest żydowska – zdradził szef kuchni.

Głębia muzyki żydowskiej
O muzyce żydowskiej i swoim albumie pt. „Żydowska ulica / Jewish street” mówiła wokalistka Izabela Szafrańska. Artystka zdradziła, co zainspirowało ją do śpiewania w jidysz.
– Ja czułam głębiej, ja wiedziałam, iż ta moja fascynacja to nie jest zwykłe polubienie jakiegoś projektu muzycznego. Dowiedziałam się, iż mój pradziadek, Wiktor Kankowski, właśnie w czasie II wojny światowej był maszynistą. Człowiek wspaniały, bardzo dobre serce. Uratował właśnie cały wagon z Żydami, uwolnił i przez to właśnie trafił najpierw do więzienia w Krakowie, a później został przewieziony do obozu niemieckiego w Nordhausen, gdzie zginął – podzieliła się z nami rodzinną historią wokalistka.
"Symbol odradzającego się piękna"
Audycję dopełniły rozmowy, które poszerzyły perspektywę pamięci o wymiar przyrodniczy. O żonkilu jako symbolu akcji, widzianym z punktu widzenia botaniki, opowiedział dr Artur Zagajewski.
– Oczywiście ta pamięć i szacunek są bardzo ważne, dlatego że miejsce pochodzenia tych roślin to jest właśnie wschód. Na dzisiejszych polach czy Palestyny, czy obecnego Izraela, one tam kwitną, bo są symbolem odradzającego się piękna. Warto zwrócić uwagę, iż należą do rodziny narcyzów. Są to narcyzy, które prezentowane są przez 74 gatunki, ale przez tysiące lat uprawy możemy dzisiaj mówić o dziesiątkach tysięcy odmian – mówił botanik.

Sztuka teatralna narzędziem pamięci
O pamięci – i bieżących wydarzeniach kulturalno-teatralnych – opowiadała także Gołda Tencer, dyrektorka Teatru Żydowskiego i Festiwalu "Warszawa Singera".
– Mamy naprawdę świetnych aktorów. Nie dobrych aktorów, tylko świetnych. Zapraszam też na przedstawienie, o godz. 17:00 (19 kwietnia – przyp. red.), "Sztiler, sztiler (pol. Cicho, ciszej)" – zapraszała dyrektorka.
Gościni mówiła m.in. o renowacji Pomnika Bohaterów Getta, który znajduje się na terenie muzeum POLIN.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY

Muzeum POLIN. Wystawy
Przy okazji tej ważnej rocznicy Patrycja Mędza z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN opowiedziała o aktualnych i planowanych tam wystawach.
– Obecna wystawa czasowa jest do 8 czerwca, "Moc słów" o językach żydowskich. Wydaje się, iż to jest chyba pierwsza w ogóle wystawa, która jest skierowana dla osób nieżydowskich, mówiąca o tym, w jaki sposób Żydzi się komunikowali i jak te języki ewoluowały również oraz o czym są, ale też jest o tym, czym w ogóle jest moc słów, a w dzisiejszych czasach jest to niezwykle ważne – opowiadała Mędza.
Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.
SŁUCHAJ „PAŁACU KULTURY” I INNYCH AUDYCJI NA RDC.PL
Powstanie w getcie warszawskim
19 kwietnia przypada 83. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. W 1940 roku Niemcy ogrodzili murem część centrum Warszawy i stłoczyli tam prawie pół miliona Żydów ze stolicy i okolic. Powstanie było największym zbrojnym zrywem Żydów podczas II wojny światowej, a także pierwszym powstaniem wielkomiejskim w okupowanej Europie. Wzięło w nim udział około tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. członków Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyli pojazdów opancerzonych i artylerii. W nocy z 18 na 19 kwietnia 1943 roku, w święto Pesach, getto warszawskie otoczyły niemieckie oddziały wojskowe. Z samego rana Niemcy wkroczyli do getta z zamiarem jego ostatecznej likwidacji. Członkowie żydowskich organizacji zbrojnych – Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) z jej dowódcą Mordechajem Anielewiczem oraz Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW) dowodzonego przez Pawła Frenkla i Leona Rodala – stanęli do walki o ludzką godność. 8 maja Anielewicz i kilkudziesięciu powstańców zostało otoczonych i popełniło samobójstwo. Niemcy zrównali getto z ziemią, paląc dom po domu. Tylko nielicznym powstańcom udało się wydostać z getta kanałami. Resztę ocalałych Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych.












