Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski po głośnym ślubie w hotelu i późniejszej podróży do Nowego Jorku, teraz z werwą weszli w 2026 roku. Świeżo upieczeni małżonkowie promienieją ze szczęścia i chętnie dzielą się tym ze swoimi odbiorcami w sieci. Tym razem postanowili wybrać się na randkę. Wszystko zrelacjonowali w sieci.
REKLAMA
Zobacz wideo Smaszcz o ślubie Kurzopków. Mówi o obciachu
Cichopek i Kurzajewski na randce. Zaczęli śpiewać zimową piosenkę
Cichopek i Kurzajewscy to para nie tylko w życiu prywatnym, ale i w pracy. Za czasów panowania Joanny Kurskiej byli gospodarzami w "Pytaniu na śniadanie". Po zmianie władzy w TVP znaleźli swoją przystań w "halo tu polsat". Po pracy także wspólnie spędzają czas. Tym razem wybrali się na romantyczny spacer i randkę w jednej z warszawskich knajpek. Uniesienia nad ramenem musiały być na tyle owocne, iż zakochani w drodze powrotnej radośnie sobie podśpiewywali. Obserwatorzy na Facebooku mogli usłyszeć "Zima, zima, zima, pada, pada, pada śnieg" w wykonaniu Kurzopków.
Cichopek i Kurzajewski zrobili relację z randki!Otwórz galerię
Smaszcz w "Galaktyce Plotek". Dostało się Kurzajewskiemu
Przypomnijmy, iż niedawno gościnią w "Galaktyce Plotek" była Paulina Smaszcz. Była żona Macieja Kurzajewskiego wypowiedziała się na temat drugiego ślubu swojego byłego ukochanego. Smaszcz zwróciła uwagę na fakt, iż na weselu Kurzopków balowali też Jacek i Joanna Kurscy. Według kobiety-petardy to obciach dla prezentera. - W ogóle uważam, iż to jest największy obciach w życiu dziennikarza sportowego, który był moim mężem - Macieja Kurzajewskiego. Teraz to nie wiem, kto to jest. To jest Maciej Kurzopek - powiedziała Marcinowi Wolniakowi Paulina Smaszcz.
W tej samej rozmowie była żona Macieja Kurzajewskiego stwierdziła, iż wciąż nie jest z nim rozliczona. - Po rozwodzie przez cały czas macie nierozstrzygnięte sprawy. To znaczy ty uważasz, iż były mąż się z tobą nie rozliczył - powiedział Marcin Wolniak. - To nie jest tak, iż ja tak uważam, przecież po to jest sprawa w sądzie. Każdy dziennikarz jakby chciał, to może zobaczyć, o co chodzi. Czekam - odparła Paulina Smaszcz. - Jestem przekonana, iż sąd przyzna mi rację - dodała.










