Książulo sprzedaje pizzę w Żabce. Łódzcy restauratorzy nie zamierzają milczeć

tulodz.pl 1 godzina temu

Książulo, jeden z najpopularniejszych polskich twórców internetowych zajmujących się jedzeniem, ponownie znalazł się w centrum gastronomicznej dyskusji. Tym razem chodzi o pizzę sprzedawaną w sklepach Żabka pod szyldem "MUALA na grubo od Książula".

Produkt kosztuje 24,99 zł i gwałtownie stał się tematem rozmów w internecie. Nie chodzi jednak wyłącznie o samą pizzę. Dyskusja dotyczy również tego, jak internetowa popularność i rozpoznawalność twórców przekładają się na rynek gastronomiczny.

"Muala" w Żabce. Kolejni restauratorzy zabierają głos

Nazwa Muala jest kojarzona z Książulem i jego charakterystycznym sposobem oceniania jedzenia. Określenie to zyskało popularność wśród internautów, a wyróżnienia przyznawane przez twórcę stały się dla niektórych lokali dodatkową formą promocji.

Pojawienie się pizzy sygnowanej nazwiskiem internetowego twórcy w ogólnopolskiej sieci sklepów wywołało więc pytania o relacje między internetowymi recenzjami, gastronomią i komercyjnymi produktami.

Do dyskusji dołączają również łódzcy restauratorzy. Wcześniej swoje stanowisko przedstawiła, m.in. Kamila, właścicielka Łódzkiej Bagiety, a teraz głos zabrała Pizzeria Osiedlowa.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/ksiazulo-sprzedaje-pizze-w-zabce-wlascicielka-lodzkiej-bagiety-zabrala-glos-szanujmy-swoja-prace/jqlqR0BrnKF1cSmoEcbo

Restauracja zamieściła na swoim profilu zdjęcie na którym widzimy kartkę z napisem: Michelin, Gault millau oraz Muala, które zostało przekreślone.

Jak wyjaśnił w komentarzu właściciel:

Czy wstawione zdjęcie wczoraj przedstawia naszą opinię na temat Książula? Nie. Czy wstawione wczoraj zdjęcie na podstawie wybuchu dyskusji na temat jego autorytetu w świecie gastronomii (tzw. "Afery Pizzowej") zachęca Was do zabrania głosu w tej sprawie pod naszym postem? Tak. Czy można pomylić jedno z drugim? Sądząc po fali negatywnych komentarzy i wystawianych na profilach restauracji można. Ja osobiście miałem przyjemność poznać Książula, śledzę jego poczynania, szanuję kreatywność i gratuluję wszelkich sukcesów bo wszystkim ambitnym ludziom, którzy mają chęć coś robić, kreować i pracować samemu na swój sukces należy się nagroda. Zamiast sprowadzać społeczną dyskusję do poziomu smaku mrożonej pizzy i zaglądania komuś do portfela, warto się zastanowić, czy świat w którym żyjemy w tej chwili powinien cenić takie wartości jak pracowitość, zaradność, odwaga i kreatywność. Może większe znaczenie dla Was ma liczba lajków na Insta i rozpoznawalność w sieci?
Jakie były komentarze internautów? Naprawdę różne. Od słów poparcia, po stwierdzenia, iż restauratorzy chcą zaistnieć przy okazji "afery żabkowej".
Oto kilka z nich.
"Już kilka lokali pluje sobie w brodę, bo chciało zaistnieć na aferze pizzy Muala. Ludzie się odwracają od nich. Chcesz być następny? Czy robisz to dla rozgłosu i zasięgów?";
"Brawo! Jestem z Was dumny!";
"Najważniejsza jest opinia Gości";
"W końcu ktoś to zrobił! Naklejka jakiegoś faceta ma znaczyć coś niż klienci którzy wracają!?! Brawo czas skończyć z tymi głupotami naklejaniem Muala w Polsce, bo to żaden wyznacznik smaku!"
Idź do oryginalnego materiału