Ksiądz z TikToka o kopercie po kolędzie. Nagranie robi furorę

zycie.news 11 godzin temu
Zdjęcie: Ksiądz Sebastian Picur/YT @Ksiądz Sebastian Picur


Na przełomie lat pytanie „ile dać księdzu po kolędzie?” znów zdominowało media społecznościowe. Tym razem jednak uwagę internautów przyciągnął nie spór o kwoty, ale nietypowe nagranie opublikowane na TikToku przez Sebastian Picur. Duchowny postanowił pokazać, co znalazło się w pudełku, które otrzymał od wiernych – i gwałtownie okazało się, iż pieniądze nie są w tej historii najważniejsze.

Żart, który trafił w czuły punkt

W swoim charakterystycznym, lekko ironicznym stylu ks. Picur odpowiedział na pytanie o ofiary kolędowe w 2026 roku. Zamiast moralizować lub wskazywać konkretne sumy, zażartował, iż przy obecnej inflacji jedna koperta może nie wystarczyć, więc warto przygotować… pudełko z kilkoma kopertami.

Choć był to żart, duchowny gwałtownie dodał coś znacznie ważniejszego. Podkreślił, iż kwestia dawania jest całkowicie indywidualna. jeżeli ktoś czuje taką potrzebę – dobrze. jeżeli jej nie ma – również w porządku. Ten fragment nagrania szczególnie spodobał się internautom, którzy docenili dystans i brak presji.

Pudełko, które czekało rok

Największe emocje wzbudziła jednak dalsza część nagrania. Ksiądz Sebastian Picur pokazał pudełko z kopertami, które otrzymał w Wielki Czwartek 2025 roku. Jak wyjaśnił, parafianie poprosili go, aby otworzył je dopiero w trudniejszym momencie swojego życia.

– Przyznam, iż do tej pory, dzięki Bogu, nie miałem jakiegoś poważnego kryzysu i tych kopert nie otwierałem – tłumaczył. – Ale skoro rok się skończył, pomyślałem, iż to dobry moment, by zobaczyć, co w nich jest.

To, co znalazł w środku, zaskoczyło nie tylko jego, ale i setki tysięcy widzów.

Słowa, które ważą więcej niż pieniądze

Zamiast liczyć banknoty, ks. Picur zaczął czytać kartki z odręcznymi wiadomościami od wiernych. Były to podziękowania za kazania, za obecność wśród młodych ludzi, za odwagę w głoszeniu Ewangelii w internecie, za opiekę nad chorymi i przygotowanie do bierzmowania.

Widzowie mogli usłyszeć słowa wdzięczności za konkretne działania, za czas poświęcony ludziom i za wybór drogi kapłaństwa. Duchowny nie krył wzruszenia, podkreślając, iż takie wiadomości są dla księdza ogromnym wsparciem, często większym niż jakakolwiek ofiara materialna.

„To jest coś, co naprawdę zostaje”

Na zakończenie nagrania ks. Sebastian Picur zwrócił się bezpośrednio do wiernych. Zachęcił, by podczas kolędy – obok tradycyjnych gestów – pamiętać także o prostych słowach życzliwości. Jak zaznaczył, kartka z kilkoma zdaniami wdzięczności może sprawić duchownemu autentyczną euforia i dodać sił na długie miesiące posługi.

Nagranie gwałtownie przekroczyło 1,3 mln wyświetleń, a komentarze pokazują, iż wielu internautów spojrzało na temat kolędy z zupełnie innej perspektywy.

Kolęda w nowym świetle

Historia opowiedziana przez ks. Picura pokazuje, iż coroczna dyskusja o pieniądzach często przesłania to, co w kolędzie najważniejsze – spotkanie, rozmowę i relację. W czasach, gdy Kościół mierzy się z kryzysem zaufania, takie gesty i słowa mogą mieć znaczenie większe niż jakakolwiek kwota w kopercie.

To właśnie dlatego nagranie z TikToka stało się tak popularne. Nie dlatego, iż mówiło o pieniądzach, ale dlatego, iż przypomniało, co naprawdę zostaje po kolędzie.

Idź do oryginalnego materiału