Mogłoby się wydawać, iż w dobie girl power i wszechobecnej siostrzeństwa, największym zagrożeniem dla kobiety jest… no właśnie, kto? Statystyczny „dziaders”? Toksyczny eks? Otóż nie zawsze. Czasem najbardziej jadowite ukąszenie pochodzi od kogoś, kto nosi ten sam odcień szminki, co Ty. Poznajcie złośliwą narcystkę – kobietę, dla której inne kobiety nie są partnerkami, ale celami na tarczy.
Lustereczko, powiedz przecie… dlaczego ona mnie nienawidzi?
Złośliwy narcyzm w wydaniu kobiecym to nie jest zwykła próżność. To nie jest dziewczyna, która po prostu robi sobie za dużo selfie. To drapieżnik w jedwabnych rękawiczkach. Jej paliwem jest dominacja, a największym lękiem – blask innej kobiety.
Dlaczego atakuje głównie „swoje”? To proste: narcyzm karmi się porównywaniem. Mężczyzna jest dla niej narzędziem, trofeum lub publicznością. Inna kobieta? Ona jest konkurencją. W świecie narcystki zasoby są ograniczone – uroda, inteligencja, uwaga i sukces to tort, którego nie zamierza z nikim dzielić. jeżeli Ty bierzesz kęs, ona czuje, iż głoduje.
Strategia „Uśmiechniętej Żmii”
Mężczyźni-narcyzi często grają siłą, agresją lub pozycją. Kobieta-narcyz to mistrzyni psychologicznej partyzantki. Jej ataki rzadko są otwarte. To raczej:
- „Troska” podszyta jadem: „Kochana, podziwiam Twoją odwagę, iż założyłaś tę sukienkę przy Twojej figurze!”
- Izolacja: Subtelne nastawianie wspólnych koleżanek przeciwko Tobie, sianie plotek, które brzmią jak „poufne informacje przekazane w dobrej wierze”.
- Gaslighting: Sprawianie, iż zaczynasz wątpić w swoje kompetencje, by ona mogła lśnić jako ta „bardziej ogarnięta”.
Dlaczego to zawsze my jesteśmy na celowniku?
Bo narcystka panicznie boi się demaskacji. Inna kobieta ma radar na fałsz, którego mężczyźni (często oślepieni wdziękiem narcystki) po prostu nie posiadają. My widzimy te mikro-ekspresje pogardy, to przewracanie oczami, gdy nikt nie patrzy. Atakując Cię pierwsza, ona buduje mur obronny. jeżeli zrobi z Ciebie „tę wariatkę” lub „tę niekompetentną”, Twoje ewentualne uwagi na jej temat nikt nie weźmie na poważnie.
Dla niej życie to nieustanny casting do roli Głównej Bohaterki. Każda inna kobieta, która ma czelność mieć własne zdanie, pasję czy sukces, jest potencjalną uzurpatorką.
Jak przetrwać w tym terrarium?
Najgorsze, co możesz zrobić, to wejść w jej grę. Narcystka karmi się Twoimi emocjami – Twoim płaczem, tłumaczeniem się czy próbami „wyjaśnienia nieporozumienia”. Nie ma żadnego nieporozumienia. Jest strategia.
Najlepszą bronią jest radykalna obojętność. Bądź nudna jak instrukcja obsługi pralki. Nie dziel się z nią sukcesami (będzie chciała je umniejszyć) ani porażkami (użyje ich przeciw Tobie). Pamiętaj: jej jad działa tylko wtedy, gdy pozwolisz mu przeniknąć do krwiobiegu Twojej samooceny.
Siostrzeństwo to piękna idea, ale wybierajmy siostry mądrze. Królowe z tektury, które muszą deptać inne kobiety, by poczuć się wyżej, nie zasługują na miejsce w Twoim dworze.
Wilczyca









