Krem z filtrem zostawia żółte plamy na ubraniach? Ten błąd robimy zaraz po wyjściu z łazienki

g.pl 1 tydzień temu
Krem z filtrem to latem podstawa, ale jasne ubrania nie zawsze dobrze znoszą kontakt z SPF-em. Żółte plamy przy dekolcie, rękawach albo kołnierzyku potrafią pojawić się szybciej, niż się spodziewasz. Najczęściej problem zaczyna się wtedy, gdy zakładasz ubranie od razu po aplikacji kosmetyku.
Latem białe koszule, lniane sukienki i jasne T-shirty nosimy najchętniej, ale to właśnie na nich plamy po kremie z filtrem widać najmocniej. Czasem wystarczy chwila nieuwagi: za dużo produktu na szyi, pośpiech przed wyjściem, torba ocierająca się o ramię albo pot, który miesza się z kosmetykiem. SPF ma chronić skórę i nie warto z niego rezygnować. Można jednak zmienić kilka nawyków, żeby ubrania nie cierpiały przy każdym letnim wyjściu.


REKLAMA


Nie ubieraj się od razu po SPF-ie. Daj kosmetykowi chwilę, zanim dotknie tkaniny
Najczęstszy błąd to nakładanie kremu z filtrem i natychmiastowe zakładanie koszuli, sukienki albo bluzki. Kosmetyk nie ma wtedy czasu, żeby dobrze osiąść na skórze, więc łatwo przenosi się na materiał. Szczególnie narażone są okolice dekoltu, szyi, ramion i mankietów. Najprostszy trik to odczekać kilka minut po aplikacji SPF-u, zanim założysz jasne ubranie. Warto też nakładać kosmetyk dokładnie, ale nie przesadzać z nadmiarem w miejscach, które będą mocno ocierały się o tkaninę. To drobiazg, ale latem naprawdę robi różnicę.


Żółte plamy lepiej usuwać szybko. Im dłużej czekasz, tym trudniej je doprać
jeżeli krem z filtrem zostawił ślad na ubraniu, nie wrzucaj rzeczy od razu do kosza na pranie na kilka dni. Najlepiej zająć się plamą możliwie szybko. Można delikatnie zaprać miejsce letnią wodą z odrobiną łagodnego detergentu albo mydła, a potem wyprać zgodnie z metką. Najważniejsze jest to, żeby nie utrwalać plamy wysoką temperaturą, zanim naprawdę zniknie z materiału. Przy jasnych tkaninach wiele osób odruchowo sięga po chlor, ale to nie zawsze jest dobry pomysł. Niektóre plamy po filtrach mogą po nim wyglądać jeszcze gorzej, dlatego lepiej zacząć od łagodniejszych metod.


Jasne ubrania wymagają latem więcej ostrożności. SPF, pot i pośpiech to trudne trio
Najbardziej problematyczne są białe i kremowe ubrania noszone blisko skóry. Koszule, topy, sukienki na ramiączkach i lniane bluzki łatwo zbierają ślady po kosmetykach, zwłaszcza gdy w grę wchodzi upał. jeżeli planujesz cały dzień na słońcu, wybieraj ubrania, które da się łatwo wyprać, i unikaj bardzo delikatnych tkanin przy świeżo nałożonym SPF-ie. Warto też mieć osobny ręcznik lub pareo na plażę, żeby nie wycierać skóry bezpośrednio o ubranie. Krem z filtrem jest potrzebny, ale nie musi oznaczać pożegnania z białą koszulą po jednym spacerze.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału