Krabowe oszustwo w marketach? Prawda o popularnej przekąsce czyli surimi bez tajemnic

ddb24.pl 4 godzin temu
Wielu z nas wrzuca je do koszyka z myślą, iż funduje sobie namiastkę luksusu i zdrowy, morski przysmak. Królują w sałatkach z kukurydzą, marketowym sushi oraz imprezowych przekąskach. Prawda o składzie paluszków krabowych jest jednak dla wielu ogromnym zaskoczeniem, a dla niektórych wręcz kulinarnym oszustwem. Kupujemy produkt, który z tym szlachetnym skorupiakiem ma wspólną... jedynie nazwę. Ani grama kraba, czyli japoński patent na rybę

W paluszkach krabowych nie znajdziemy ani miligrama mięsa z kraba. To azjatycki wynalazek znany jako surimi, co w dosłownym tłumaczeniu z języka japońskiego oznacza po prostu „mięso mielone”. Mamy tu do czynienia ze sprasowaną, białą pastą produkowaną najczęściej z dziko żyjących ryb, takich jak mintaj alaskański czy morszczuk. Filety są wielokrotnie płukane, rozdrabniane i odwirowywane, aż stracą swój naturalny zapach. Aby plastyczna, bezsmakowa masa przypominała luksusowe owoce morza, producenci mieszają ją ze skrobią, białkiem jaj, cukrem, solą i aromatami. Intensywnie czerwona otoczka to zasługa barwników, na przykład ekstraktu z papryki.

Czy surimi rujnuje nasze zdrowie?

Paluszki krabowe surimi to produkt wysokoprzetworzony, ale nie są one wcale niebezpieczne dla zdrowia. W 100 gramach dostarczają zaledwie około 90–100 kcal, dzięki czemu są niskokaloryc
Idź do oryginalnego materiału