Mielony to nie jest danie, przy którym spodziewamy się spektakularnych przewrotów. Mięso, cebula, jajko, namoczona bułka i na patelnię. A jednak wystarczy naruszyć święte proporcje, żeby poczciwy kotlet zmienił się nie do poznania. Ten pomysł na początku brzmi niemal jak kulinarna herezja. Oburzysz się, zakwestionujesz jego zasadność, ale pierwszy kęs rozwieje twoje wątpliwości.