Kot spał razem z moją żoną. Przylepiał się do niej plecami i odpychał mnie wszystkimi czterema łapami, jakby chciał zaznaczyć: to mój teren. Rano patrzył na mnie z bezwstydną kpiną w bursztynowych oczach. Złorzeczyłem pod nosem, ale nie miałem nic do powiedzenia. Ukochany pupil, mówiła. Słoneczko, aniołek. Żona śmiała się z tego wszystkiego, a ja […]