Kolorowy gość w świdnickim Parku Centralnym [FOTO]

swidnica24.pl 2 godzin temu

W Parku Centralnym w Świdnicy pojawił się niezwykły gość, który swoimi barwami przyćmiewa choćby najbardziej strojne kaczki krzyżówki. Mowa o kaczce mandarynce (Aix galericulata), gatunku pochodzącym z Azji Wschodniej, który od kilku lat coraz śmielej kolonizuje polskie zbiorniki wodne. ​

Niecodziennego gościa sfotografował czytelnik Swidnica24.pl. To samiec kaczki mandarynki w szacie godowej – z charakterystycznymi pomarańczowymi „żaglami” na skrzydłach, czerwonym dziobem i fantazyjnym czubem na głowie. ​Choć widok ten wydaje się egzotyczny, mandarynki stają się stałym elementem krajobrazu dolnośląskich miast.

​Skąd wzięły się w Polsce?

​Mandarynki pochodzą z dorzecza Amuru, Chin i Japonii. Do Europy trafiły już w XVIII wieku jako ptaki ozdobne zdobiące magnackie stawy. W Polsce historia ich wolnego bytowania zaczęła się stosunkowo niedawno. Pojedyncze osobniki widywano już w latach 60. XX wieku. Za „stolicę” polskich mandarynek uznaje się warszawskie Łazienki Królewskie, gdzie w 2001 roku odnotowano pierwsze lęgi. Dziś stabilne populacje lęgowe znajdują się nie tylko w Warszawie, ale też w Brzegu, Gnieźnie czy Toruniu. ​

Czy to inwazyjny intruz?

Z punktu widzenia biologii mandarynka jest w Polsce gatunkiem obcym. Często pojawia się w zestawieniach gatunków potencjalnie inwazyjnych (IGO), jednak ornitolodzy uspokajają: ​Brak konkurencji: Mandarynki są dziuplakami – gniazdują wysoko w drzewach, więc nie konkurują o miejsca lęgowe z krzyżówkami. ​Choć jedzą podobne rzeczy, mają swoje specyficzne przysmaki, jak np. żołędzie, na które polują jesienią z niezwykłą zręcznością. ​Ze względu na specyficzną genetykę, mandarynki nie krzyżują się z rodzimymi gatunkami kaczek.

Jak pomóc, a nie zaszkodzić?

​Jeśli wybierasz się do Parku Centralnego, by sfotografować świdnicką mandarynkę, pamiętaj: nie karm ptaków chlebem. Pieczywo powoduje u nich groźne choroby (np. zespół anielskiego skrzydła). jeżeli chcesz je poczęstować, wybierz ​ziarna zbóż (pszenica, owies), ​płatki owsiane, ​drobno pokrojone surowe lub gotowane warzywa (bez soli!). Ziarna można pobrać za drobną opłatą m.in. z automatu, który znajduje się w parku.

Za CYNK! i zdjęcia dziękujemy panu Konradowi.

1 z 7
Idź do oryginalnego materiału