Kolejka do tej cukierni w Warszawie rośnie z godziny na godzinę. Przed tłustym czwartkiem cały zapas pączków wyprzedawał się mniej więcej do godziny 14:30. Przed osobami stojącymi na końcu ogonka jeszcze 3 godziny czekania, więc jest duża szansa, iż odejdą z kwitkiem. Ale stoją wytrwale i twierdzą, iż warto stać dla takich pączków.