Kobieta zapomniała dziecka w pociągu

polregion.pl 1 dzień temu

Musiałem wrócić do domu po wakacjach, a podróż była długa, więc zdecydowałem się na miejsce w pociągu, w przedziale.

Dostałem miejsce na górnej półce, choć nie było to dla mnie istotnei tak planowałem przespac całą trasę. Moimi współtowarzyszami podróży była matka z jej czteroletnim synem. Początkowo pomyślałem, iż chłopiec będzie płakał i przeszkadzał, ale okazało się, iż był wyjątkowo cichy i spokojny. Po tym, jak mój współpasażer zasnął, wypiliśmy z matką herbatę i chwilę porozmawialiśmy, po czym każdy poszedł spać.

Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. Weszło dwóch mężczyzn z policji. Czy widzieliście dziecko? Tam, na górnej półce, śpi. W rogu półki był wyraźnie widoczny chłopiec, skulony ze zmęczenia, chyba zmarznięty. Będziemy musieli zadać wam kilka pytań.

Okazało się, iż moja współtowarzyszka podróży poprzedniej nocy wypiła za dużo alkoholu. Wysiadła na niewłaściwej stacji. Gdy rano odzyskała przytomność umysłu, uznała, iż jej dziecko zostało porwane. Policjanci przeszukali więc cały pociąg. Kobieta po prostu była pijana i zapomniała, iż zostawiła dziecko w przedziale.

Przerażające jest myśleć, co dzieje się w głowie takiej matki, zupełnie pozbawionej kontroli nad sobą. Dobrze, iż tylko zapomniała o synku, który spokojnie przespał całą noc. W przeciwnym razie mogła zabrać go do jakiejś zapomnianej wsi, zasnąć w drodze, a chłopiec zaginąłby w lesie.

Jak potoczył się dalej los tego chłopcanie wiem, ale z całego serca mam nadzieję, iż matka nie została bezkarna. Chociaż raczej mandat nie zmieni życia tak rozpuszczonego dziecka… Ta sytuacja przypomniała mi, jak ważna jest odpowiedzialność za innychzwłaszcza za dzieci. Nie można jej szukać dopiero, gdy jest już za późno.

Idź do oryginalnego materiału