Chociaż tłumy do obecnej wystawy w Zamku Królewskim przyciągają prawdopodobnie prezentowane tam stroje - od płaszcza króla Stanisława Augusta do elementów z kolekcji Diora, Chanel, czy McQueena, to kuratorka wystawy zaznacza, iż nie jest to wystawa o modzie. To dużo więcej - historia ludzkości i tłumaczenie obecnych w sztuce tropów poprzez to, jak budujemy swój wizerunek. Czy strojem można zaangażować się dla sprawy?