Gdy wróciłam z targu, na ławce przy wejściu do naszej kamienicy siedział mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Trzymał w dłoniach stary, brązowy papierowy worek. Spojrzał na mnie, kiedy tylko się zbliżyłam. Czy pani jest Jagoda Wysocka? Zatrzymałam się. Torba z zakupami lekko uderzyła mnie w kolano. Tak a o co chodzi? Mężczyzna powoli się […]