Kiedy wróciłem z zakupów, na ławce przed blokiem siedział mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziałem. Trzymał w dłoniach stary, brązowy papierowy worek. Spojrzał na mnie, gdy tylko się zbliżyłem. Czy pan jest Grzegorz? Zatrzymałem się. Siatka z zakupami delikatnie uderzyła mnie w nogę. Tak… a o co chodzi? Mężczyzna powoli podniósł się z ławki. Wyglądał […]