Jadwiga Zawadzka była kobietą, którą wiek jedynie uszlachetniał, dodając jej szyku i wewnętrznej siły. Od pięciu lat była wdową. Ból po stracie męża już przycichł, dzieci syn i córka założyły własne rodziny, a Jadwiga, mając sześćdziesiąt lat, mieszkała samotnie w przytulnym, starannie urządzonym dwupokojowym mieszkaniu na Żoliborzu. Samotność nie była dla niej ciężarem: chodziła na […]