Kultowa mgiełka Cheirosa ’62 – mój osobisty bestseller
Znasz to uczucie, gdy jakiś zapach jest tak obłędny, iż chcesz go pochłaniać to każdą komórką ciała? Ja tak mam z ich mgiełkami. Doszło do tego, iż psikam nimi nie tylko siebie, ale i poduszki, zasłony, a choćby ulubiony wełniany sweter. To mój sposób na stworzenie w domu azylu, w którym zawsze panuje golden hour. A wszystko zaczęło się od połączenia pistacji i słonego karmelu, które jest tak realistyczne i pyszne, iż niemal można je poczuć na języku. Kultowa mgiełka Brazilian Crush Cheirosa ’62 sprawia, iż w jednej sekundzie dom i szafa wypełniają się aromatem świeżo upieczonych pistacjowych ciasteczek i ciepłego karmelu. To zapach, który poprawia humor skuteczniej niż słodycze.
Zestaw na start – Jet Set (Bum Bum)
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z Rio, to poleciłabym ci ten mini zestaw, abyś mogła przetestować wszystkiego po trochę. Miniaturki kultowego kremu Bum Bum, żelu pod prysznic i mgiełki w takim zestawieniu są fajne cenowo. Uwielbiam je za to, jak genialnie pozwalają na „warstwowanie" zapachu. Kiedy najpierw umyjesz się kremowym żelem, potem wklepiesz masło do ciała, a na koniec użyjesz mgiełki – zapach zostaje na długie godziny, wnikając w ubrania i skórę.
Krem w różowym słoiczku
Ten różowy słoiczek to dla mnie definicja glow. Pachnie inaczej niż klasyk – czuć tu czarną ambrę, śliwkę i waniliowe drewno. Jest nieco bardziej tajemniczy, elegancki, ale wciąż niesamowicie przytulny. Co najważniejsze, zawarte w nim kwasy owocowe AHA sprawiają, iż skóra staje się jedwabiście gładka i rozświetlona. Używam go wieczorem, by rano obudzić się z miękką, promienną skórą, która wciąż delikatnie pachnie luksusowymi perfumami. Tobie też polecam!
Mgiełka o zapachu śliwki i fiołków
Najmłodsze dziecko w rodzinie i mój wybór na te dni, kiedy potrzebuję ukojenia. Ta fioletowa mgiełka to zapach cukrowego fiołka, aksamitnej śliwki i bursztynu. Jest niezwykle kremowa, miękka i relaksująca. To zapach czystości, ale w takim słodkim, luksusowym wydaniu. Idealna do włosów – za każdym razem, gdy poruszysz głową, otoczy cię chmura delikatnej słodyczy. Zapachy Sol de Janeiro przekonały mnie do jednego: zasługujemy na to, by celebrować każdy dzień i rozpieszczać swoje zmysły.









