TY MOJE SZCZĘŚCIE? Szczerze mówiąc, nigdy nie planowałam wyjść za mąż. Gdyby nie upór mojego przyszłego męża, wciąż latałabym po Warszawie jak wolny wróbelek. Mateusz, jak szalony bzyg, uwijał się wokół mnie, dokładał wszelkich starań, by zasłużyć na moje względy, choćby kurz z biurka by mi zdmuchnął, gdyby trzeba było… W końcu skapitulowałam. Wzięliśmy ślub. […]