Znowu starsza o rok.
Jestem, niewątpliwie, ograniczona zatem czasem i przestrzenią. Na tej planecie. W tym kraju. W tym mieście. W tym domu.
Nie wiem tylko, czy mieszkam w tym ciemnym pokoju, czy raczej w tamtym?
***
Tym razem świętowaliśmy dwa dni, w niedzielę nad brzegiem, a wczoraj w domu. Niedzielny obiad w przepięknej restauracji nad samym morzem, tylko niestety za poradą syna, iż ‚nie jest takie ostre’ zamówiłam sobie danie z dwiema papryczkami chili w menu – jagnięcina w sosie miętowo-szpinakowym – no i niestety, myślałam, iż mi gębę wypali, doprawdy nie wiem co to za przyjemność taki ogień. Mój synek za to z dziewczyną i swoim ojcem zajadali się ostrościami, prawdziwe piekło, nie dla mnie. Ja wciskałam gwałtownie kawałki i zaraz zagryzałam pysznym Naanem i zapijałam mango lasse, ale nic nie pomagało. Córeczce za to nie podpasowało, bo nie było japońskie, heh.
Ale wczoraj ciasto, kupione przez męża, było idealne.









![12-letnia Nela nie miała objawów. Badania wykryły cukrzycę typu 1 [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/DSC_4294.jpg)



