Najmocniejsze jesienne fryzury nie są przesadnie sztywne ani idealnie wygładzone. W trendach pojawia się sporo ruchu, objętości, luźnych pasm i naturalnej tekstury. To dobra zmiana, bo fryzura może wyglądać efektownie choćby wtedy, gdy nie jest „perfekcyjna" w każdym detalu.
REKLAMA
Boczny przedziałek wraca do gry. W kilka sekund potrafi zmienić całą fryzurę
Po kilku sezonach dominacji przedziałka na środku coraz częściej pojawia się głęboki side part. Taki prosty ruch potrafi dodać włosom objętości i od razu zmienić proporcje fryzury. To jeden z najłatwiejszych trendów do przetestowania, bo nie wymaga cięcia ani żadnej większej zmiany. Wystarczy przenieść przedziałek na bok i lekko unieść włosy u nasady. Dobrze działa zarówno na prostych pasmach, jak i falach czy lokach. Jesienią szczególnie efektownie wygląda w połączeniu z miękkim blowoutem albo delikatnie podkręconymi końcówkami. jeżeli włosy gwałtownie opadają, można dodatkowo podbić je lekkim sprayem teksturyzującym albo odbić u nasady podczas suszenia.
Półupięcia i halo braids robią jesienny efekt bez przesadnej perfekcji. Naturalna tekstura jest tu największym plusem
Half-up, half-down wraca w bardziej swobodnej wersji, bez wygładzania każdego pasma. Włosy mogą być falowane, kręcone albo zaplecione, a kilka luźnych kosmyków przy twarzy tylko dodaje lekkości. Podobnie działa halo braid, czyli warkocz opleciony wokół głowy, który wygląda bardzo efektownie, ale w praktyce bazuje na prostym zaplataniu i przypinaniu włosów wsuwkami. To dobra opcja na bardziej eleganckie wyjście, ale da się ją też nosić w mniej formalnym wydaniu. Półupięcie najlepiej wygląda wtedy, gdy zachowasz naturalny ruch włosów zamiast mocno je wygładzać. Halo braids z kolei świetnie grają z bardziej romantycznymi stylizacjami, marynarką albo prostą sukienką. Im mniej sztywnego wykończenia, tym bardziej współcześnie wygląda cały efekt.
Romantyczne końcówki, miękki blowout i lekkie grzywki domykają jesienne trendy. Im więcej ruchu, tym lepiej
W tym sezonie mocno wracają fryzury, które wyglądają miękko i naturalnie. Zamiast perfekcyjnych loków pojawia się bardziej puszysty blowout z ruchem, a przy twarzy świetnie wyglądają lekkie, postrzępione grzywki. Nie trzeba też walczyć z każdym pojedynczym odstającym włosem, bo delikatne puszenie i piórkowe końcówki wpisują się w romantyczny klimat sezonu. Do tego dochodzą bandany w jesiennych kolorach, które można zawiązać przy kucyku albo wokół głowy i w kilka chwil całkowicie zmienić prostą fryzurę.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
















