Paryżanka w perfekcyjnie skrojonym beżowym trenczu, koszulce w bretońskie paski i czerwonej szmince to prawdziwy paradoks. Oczyma wyobraźni (i na Instagramie) widzimy ją na okrągło. W prawdziwym życiu – tylko z rzadka. Jej quasi-istnienie zupełnie nam jednak nie przeszkadza. Wystarczy spojrzeć na to, jak wiele z nas chce ją naśladować.