Jak poznawać nowych ludzi w realu? Czasem wystarczy… wyjść z domu bez znajomych

sexed.pl 2 tygodni temu

Kiedy ostatnio zdarzyło ci się zagadać do kogoś zupełnie obcego? Nie chodzi mi o napisanie wiadomości na Tinderze, czy odpowiedzenie na relację na Instagramie, ale po prostu o podejście do kogoś i powiedzenie „cześć”? jeżeli na samą myśl o tym czujesz niepokój, spokojnie. Nie jesteś jedyną osobą, dla której rozmowa z nieznajomym wydaje się trudniejsza niż pierwsza randka, ale może właśnie dlatego warto spróbować?

Wyobraź sobie, iż jest piątkowy wieczór. Masz ochotę wyjść potańczyć, obejrzeć wystawę albo posłuchać muzyki na żywo. Piszesz do znajomych. Jedna osoba jest zmęczona po pracy, druga ma już plany, trzecia odpisze prawdopodobnie dopiero w niedzielę. Zostajesz więc w domu. Znowu.

A przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyjść samemu. Nie trzeba ustalać miejsca, godziny ani przekonywać nikogo, iż naprawdę warto pójść do nowej kawiarni, zamiast po raz kolejny odwiedzać tę samą miejscówkę. Można robić dokładnie to, na co ma się ochotę, i wrócić wtedy, kiedy się zechce.

Brzmi całkiem dobrze. Przynajmniej do momentu, w którym okazuje się, iż trzeba wejść do lokalu bez towarzystwa, znaleźć sobie miejsce i jakoś poradzić sobie z myślą, iż jest się samemu. A jeżeli dodatkowo chcesz kogoś poznać, sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Bo żeby nawiązać nową znajomość, wypadałoby odłożyć telefon, rozejrzeć się wokół i być może choćby rozpocząć rozmowę. Z prawdziwym człowiekiem. Bez możliwości wcześniejszego sprawdzenia jego bądź jej profilu.

Dlaczego coraz trudniej poznawać nowych ludzi poza internetem?

Aplikacje randkowe przyzwyczaiły nas do pewnego komfortu. Zanim napiszesz do drugiej osoby, zwykle wiesz już, iż przynajmniej wstępnie jest tobą zainteresowana. Możesz zastanowić się nad odpowiedzią, poprawić wiadomość, a jeżeli rozmowa zacznie się robić niezręczna, po prostu odłożyć telefon.

W prawdziwym życiu nie ma takiej możliwości. Nie wiesz, czy osoba siedząca obok w kawiarni ma ochotę na rozmowę. Nie masz pewności, czy twój żart zostanie dobrze odebrany. A kiedy ktoś nie odwzajemni zainteresowania, nie da się po prostu zamknąć aplikacji i udawać, iż nic się nie wydarzyło.

Nic dziwnego, iż dla wielu osób poznawanie ludzi przez internet wydaje się łatwiejsze. Tyle iż aplikacje też potrafią męczyć. Niekończące się przesuwanie profili, rozmowy urywające się po kilku wiadomościach, spotkania, które do niczego nie prowadzą.

Po pewnym czasie można zatęsknić za czymś bardziej spontanicznym. Za poznaniem kogoś przy okazji. W kolejce po kawę, podczas koncertu, na spotkaniu autorskim. Bez wcześniejszego ustalania, czy szukacie poważnego związku i jaki macie styl przywiązania. Jest tylko jeden problem. Żeby takie spotkanie mogło się wydarzyć, trzeba czasami wyjść z domu.

Jak poznawać ludzi bez presji na randkowanie?

Zacznijmy od czegoś, co może zdjąć z ciebie sporą część presji. Samotne wyjście nie musi być wyprawą w poszukiwaniu miłości życia.

Nie trzeba wracać z numerem telefonu. Nie trzeba nikogo pocałować. Nie trzeba choćby z nikim flirtować.

Możesz po prostu dobrze spędzić wieczór. Samodzielne wychodzenie pozwala nam wybierać aktywności zgodnie z własnymi zainteresowaniami, bez konieczności dostosowywania się do innych. A to samo w sobie może być satysfakcjonujące.

Pomyśl, ile razy rezygnowałaś lub rezygnowałeś z jakiegoś wydarzenia tylko dlatego, iż nie było z kim pójść. Ile filmów przepadło, bo znajomi nie mieli czasu? Ile koncertów ominęło cię, ponieważ nikt nie chciał kupić biletu?

Może warto przestać uzależniać swoje plany od dostępności innych osób.

I jeszcze jedno: nowa znajomość może przerodzić się w przyjaźń, luźny kontakt albo po prostu miłą rozmowę, którą zapamiętasz na kilka dni. Nie wszystko musi prowadzić do romantycznej relacji, żeby miało wartość.

Odłóż telefon. Tak, wiem, iż to trudne

Znasz ten moment, kiedy siedzisz gdzieś sam_a i nie bardzo wiesz, co zrobić z rękami? Wtedy pojawia się telefon. Można sprawdzić wiadomości, przejrzeć Instagram, zobaczyć, co słychać na TikToku. A potem zrobić to jeszcze raz. choćby jeżeli przez ostatnie trzy minuty nic się nie zmieniło.

Telefon jest świetnym sposobem na uniknięcie niezręczności. Dzięki niemu wyglądamy na zajętych. Nie musimy zastanawiać się, gdzie patrzeć ani co zrobić, kiedy przypadkiem spotkamy czyjś wzrok. Problem polega na tym, iż właśnie w ten sposób możemy odcinać się od okazji do poznania kogoś nowego.

Osoba siedząca z nosem w ekranie zwykle nie sprawia wrażenia szczególnie zainteresowanej rozmową. Podobnie ktoś, kto przez cały czas ma na uszach słuchawki.

Nie oznacza to oczywiście, iż musisz przez godzinę siedzieć nieruchomo i rozglądać się po lokalu w oczekiwaniu na wielką miłość. Wystarczy od czasu do czasu odłożyć telefon. Popatrzeć na ludzi. Zauważyć, co dzieje się wokół. Może ktoś czyta książkę, którą uwielbiasz. Może przy sąsiednim stoliku trwa dyskusja o filmie, który właśnie obejrzałaś. A może ktoś po prostu się do ciebie uśmiechnie.

Nie dowiesz się tego, jeżeli przez cały wieczór będziesz patrzeć w ekran.

Jak zagadać do nieznajomej osoby i nie umrzeć ze wstydu?

Najtrudniejszy jest zwykle początek. Bo co adekwatnie powiedzieć? „Cześć, wyglądasz interesująco”? „Często tu przychodzisz”? A może od razu zapytać, czy ktoś jest singlem?

Na szczęście nie trzeba zaczynać od żadnego z tych zdań.

Najłatwiejsze rozmowy często dotyczą czegoś zupełnie zwyczajnego. Możesz zapytać osobę stojącą obok, czy była już na koncercie tego zespołu. Poprosić o polecenie czegoś z menu. Skomentować książkę, którą ktoś trzyma w ręku.

Nie musisz być wyjątkowo zabawny ani błyskotliwa. Nie musisz mieć przygotowanego idealnego tekstu. Wystarczy zwykła ciekawość.

Ważne jest również to, żeby nie traktować każdej rozmowy jak egzaminu. Nie musisz zrobić świetnego pierwszego wrażenia ani przekonać drugiej osoby, iż warto cię poznać.

Czasami rozmowa potrwa trzy minuty. Czasami ktoś odpowie jednym zdaniem i wróci do swoich spraw. A czasami okaże się, iż macie podobne zainteresowania i zostaniecie przy stoliku jeszcze przez godzinę. Wszystkie te scenariusze są w porządku.

A co, jeżeli small talk wcale nie jest taki prosty? Perspektywa osób w spektrum >>

Gdzie poznawać nowych ludzi? Wybieraj miejsca, w których łatwiej nawiązać rozmowę

Nie każde miejsce sprzyja poznawaniu ludzi w takim samym stopniu. W zatłoczonym klubie, gdzie muzyka zagłusza własne myśli, trudno prowadzić dłuższą rozmowę. Podobnie w kinie, kiedy wszyscy próbują skupić się na filmie.

Zupełnie inaczej może być podczas warsztatów ceramicznych, spotkania autorskiego, lokalnego wydarzenia czy na pchlim targu. Ostatnio była świadkiem takiej rozmowy między chłopakiem a dziewczyną w sklepie z używaną odzieżą. Zaczęło się od pytania o jesienny płaszcz, a po kilkunastu minutach skończyło na zaproszeniu na wieczorny wernisaż w pobliskiej galerii.

Warto szukać przestrzeni, w których ludzie mają już jakiś wspólny punkt zaczepienia. jeżeli zapisujesz się na zajęcia taneczne, nie musisz wymyślać tematu rozmowy od zera. Możesz zapytać, jak długo ktoś tańczy albo czy poleca inne zajęcia.

Dobrym pomysłem jest również regularne odwiedzanie tych samych miejsc. Pomyśl o ulubionej kawiarni, do której zaglądasz co tydzień. Po pewnym czasie zaczynasz rozpoznawać obsługę i innych gości. Ktoś cię kojarzy, ktoś się przywita, ktoś zapyta, czy smakowała ci ostatnio polecana kawa.

Takie znajomości często rozwijają się stopniowo, z kolejnych krótkich spotkań. I właśnie dlatego nie zawsze trzeba szukać nowych ludzi w zupełnie nowych miejscach.

Nie czekaj, aż ktoś zrobi pierwszy krok

Wiele osób wciąż uważa, iż inicjowanie kontaktu powinno należeć do mężczyzn. Kobiety mają czekać, aż ktoś podejdzie, zagada, zaproponuje spotkanie. Tyle iż takie oczekiwanie może trwać bardzo długo.

Niektórzy mężczyźni nie podchodzą do kobiet nie dlatego, iż nie są zainteresowani, ale dlatego, iż obawiają się zostać odebrani jako nachalni. Inni są po prostu nieśmiali. Zresztą nieśmiałość nie ma płci. Dlatego warto czasami przejąć inicjatywę. I nie musi to oznaczać od razu otwartego flirtowania. Możesz nawiązać kontakt wzrokowy. Uśmiechnąć się. Zapytać o coś zwyczajnego. jeżeli rozmowa dobrze się układa, zaproponować dalszy kontakt.

To wszystko.

Nie potrzebujesz specjalnych technik uwodzenia ani zestawu wyuczonych tekstów. A jeżeli druga osoba nie będzie zainteresowana? Trudno. To nie oznacza, iż zrobiłaś lub zrobiłeś coś kompromitującego.

Jak poradzić sobie z odrzuceniem podczas poznawania nowych ludzi?

Właśnie tego wiele osób obawia się najbardziej.

Co, jeżeli podejdę i usłyszę odmowę? Co, jeżeli ktoś nie będzie chciał rozmawiać? Co, jeżeli uzna mnie za dziwną osobę? Prawda jest taka, iż nie masz wpływu na to, jak zareaguje drugi człowiek.

Ktoś może być w związku. Może mieć zły dzień. Może być zmęczony albo po prostu nie mieć ochoty na nowe znajomości. Nie każda odmowa jest oceną ciebie.

Zamiast traktować każdą rozmowę jako próbę zdobycia czyjegoś zainteresowania, lepiej spojrzeć na nią jak na okazję do kontaktu z drugim człowiekiem.

To zdejmuje część presji.

Nie musisz być dla wszystkich atrakcyjna czy atrakcyjny. Nie musisz podobać się każdej napotkanej osobie. Wystarczy, iż spróbujesz nawiązać kontakt i zaakceptujesz to, iż nie zawsze będzie odwzajemniony.

Warto też pamiętać o drugiej stronie tej sytuacji. jeżeli ktoś odpowiada zdawkowo, odwraca wzrok, zakłada słuchawki albo wyraźnie próbuje wrócić do swoich zajęć, uszanuj to. Otwartość na nowe znajomości nie oznacza obowiązku rozmawiania z każdym. Dotyczy to zarówno ciebie, jak i innych ludzi.

A co, jeżeli nikt do ciebie nie podejdzie?

Może się zdarzyć, iż wyjdziesz samodzielnie i nie poznasz nikogo nowego. Pójdziesz na wystawę, obejrzysz obrazy, wypijesz kawę i wrócisz do domu. Bez nowego numeru telefonu. Bez randki. Bez historii, którą można opowiedzieć znajomym.

Czy to oznacza, iż wieczór był nieudany?

Przecież obejrzałaś wystawę, na którą od dawna chciałaś pójść. Spędziłeś czas w miejscu, które lubisz. Zrobiłaś coś dla siebie, zamiast czekać, aż ktoś znajdzie czas, żeby ci towarzyszyć.

A może następnym razem zamienisz kilka słów z osobą siedzącą obok. Może zaczniesz regularnie chodzić na te same zajęcia i po kilku tygodniach poznasz tam kogoś bliżej. Może pewnego dnia spontaniczna rozmowa przerodzi się w przyjaźń albo związek. Tego nie da się zaplanować, ale jest coś, na co masz wpływ: możesz dać sobie więcej okazji do spotykania ludzi.

I może właśnie od tego warto zacząć. Nie od kolejnej aplikacji, nowego profilu czy idealnego opisu swoich zainteresowań. Tylko od wyjścia z domu. choćby jeżeli tym razem nie masz z kim pójść.

Idź do oryginalnego materiału