Stoję w kolejce na osiedlowej poczcie i widzę listonosza, starszego przemiłego pana, którego placówka zatrudnia chyba od zeszłej wiosny i który od tego czasu regularnie wyciąga mnie z łóżka z powodu jakichś poleconych, które trza podpisać, a ja witam go nietomnie, rozczochrana, w piżamie lub szlafroku narzuconym na nocną koszulkę.
Więc „dzień dobry”, pan odpowiada „dzień dobry” ochoczo i z uśmiechem i ja również z szerokim uśmiechem dodaję „byłam ciekawa, czy mnie pan rozpozna, bo pierwszy raz widzi mnie pan ubraną”.
I na poczcie zapada cisza i wszyscy się na mnie gapią.
Taaaaa.
😛
więcej w tej kategorii: https://drzoanna.wordpress.com/category/cytaty/cytaty-spis-tresci/









