Jagodzianki babci Uli. Latem pachniał nimi cały dom

wschodni24.pl 2 godzin temu

WSTĘP

Są smaki, które kojarzą się tylko z wakacjami.

Dla wielu z nas to właśnie jagodzianki. Jeszcze ciepłe, pełne owoców, z kruszonką i obowiązkowo z cukrem pudrem na wierzchu. Takie, których nie dało się zjeść bez ubrudzonych dłoni i fioletowych śladów od jagód.

W domu babci Uli pojawiały się każdego lata. Najpierw było zbieranie jagód, potem wspólne lepienie bułeczek, a na końcu ten zapach, który rozchodził się po całym domu.

Dziś w „Przepisach babci Uli” przygotowujemy prawdziwe domowe jagodzianki.

Jagodzianki babci Uli

Składniki na ciasto

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 25 g świeżych drożdży
  • 80 g cukru
  • 2 żółtka
  • 80 g roztopionego masła
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 400–500 g jagód
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Kruszonka:

  • 50 g masła
  • 50 g cukru
  • 80 g mąki

Przygotowanie

Drożdże rozetrzyj z łyżeczką cukru, dodaj kilka łyżek mleka i odstaw na 10 minut.

Do mąki dodaj cukier, sól, żółtka, rozczyn i pozostałe mleko. Wyrób ciasto, a pod koniec dodaj roztopione masło.

Przykryj i pozostaw do wyrośnięcia na około godzinę.

Jagody wymieszaj z cukrem i mąką ziemniaczaną.

Z wyrośniętego ciasta formuj placuszki, nakładaj farsz i dokładnie zlepiaj brzegi.

Ułóż na blasze złączeniem do dołu.

Posmaruj roztrzepanym jajkiem, posyp kruszonką i piecz około 20–25 minut w temperaturze 180°C.

Po wystudzeniu oprósz cukrem pudrem.

Sekret babci Uli

Babcia Ula nigdy nie wsypywała jagód prosto do ciasta.

Najpierw mieszała je z odrobiną mąki ziemniaczanej. Dzięki temu sok nie wypływał podczas pieczenia, a całe nadzienie zostawało tam, gdzie powinno — w środku jagodzianki.

Drugi sekret był jeszcze prostszy.

Po uformowaniu bułeczek zostawiała je na blacie jeszcze na 15 minut przed pieczeniem.

„Niech sobie spokojnie podrosną” – mówiła.

To właśnie dzięki temu były lekkie, puszyste i miękkie choćby następnego dnia.

Najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe, z kubkiem mleka, kawy albo herbaty.

A już za tydzień w „Przepisach babci Uli” kolejny smak wakacji i dzieciństwa

Idź do oryginalnego materiału