Usłyszałem kiedyś historię, która mogła wydarzyć się w niejednym polskim bloku. Oto ona. — Od kiedy to twoi krewni jedzą śniadania, obiady i kolacje na mój koszt, a do tego jeszcze rządzą się w moim domu? W kuchni zapanowała cisza tak gęsta, iż słychać było, jak z kranu w zlewie powoli i rytmicznie kapie woda. […]