Do dzisiaj czasami budzę się w nocy i zastanawiam się, kiedy mój tata zdążył zabrać nam wszystko. Miałam piętnaście lat, gdy to się wydarzyło. Mieszkaliśmy w niewielkim, zadbanym domu gdzieś na obrzeżach Poznania były meble, w lodówce pojawiały się zakupy w dni, kiedy mama wracała z Biedronki, a rachunki prawie zawsze były opłacone na czas. […]