I co adekwatnie osiągnęłaś tym swoim narzekaniem? zapytał mąż. Ale to, co usłyszał dalej, zbiło go z tropu. W jakiej porze człowiek ma się budzić, jeżeli nie o piątej nad ranem, kiedy w środku wszystko się ściska? Magda siedziała na skraju łóżka i patrzyła przez okno. Serce znów biło dziwnie nierówno: dwa uderzenia, przerwa, trzy […]