W nowym wydaniu "halo tu polsat" nie zabrakło ciekawych tematów. W programie ukazała się rozmowa Aleksandra Sikory z Dodą. Wokalistka opowiedziała m.in. o świecie show-biznesu. - Show-biznes to jest samotność. Chciałam tu postawić znak równości. To też jest taka przestroga dla tych ludzi, którzy bardzo chcą tu być. I dla rodziców, którzy robią wszystko, żeby wepchnąć tu swoje pociechy - komentowała. W formacie dyskutowano także o dzieciach oraz ich obecności w restauracjach i hotelach.
REKLAMA
Zobacz wideo Sikora podsumowuje "halo tu polsat". Takie ma zdanie
"halo tu polsat". Agnieszka Hyży o obecności dzieci na weselach. "Nie powinny być zapraszane"
O obecności dzieci w przestrzeni publicznej wypowiadała się m.in. influencerka znana jako "Migatomama". Jej zdaniem nie powinno się ograniczać najmłodszym dostępu do wspólnych miejsc. Do dyskusji włączyła się także Agnieszka Hyży. Dziennikarka przyznała, iż chociaż uwielbia spędzać czas ze swoimi pociechami, to chętnie korzysta z miejsc przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych. Podczas niedawnej walentynkowej randki z mężem trafili na stolik tuż obok rodziny z dzieckiem. Hyży nie była zadowolona, dlatego poprosiła kelnera o zmianę miejsca.
Co ciekawe, dziennikarka nie jest także zwolenniczką zapraszania dzieci na wesela. - Uważam, iż na wesela nie powinny być zapraszane dzieci - powiedziała. - Potrafię naprawdę super spędzać z dziećmi czas, wyjeżdżać na wakacje i to jest czas dla nich, natomiast są miejsca i sytuacje, iż mówię absolutnie nie - skwitowała Agnieszka Hyży na wizji.
Galeria HyżyOtwórz galerię
"halo tu polsat". Mateusz Gessler o dzieciach w restauracjach. "Przestańmy narzekać na wszystko"
Mateusz Gessler, który gotował w studiu, także wtrącił swoje zdanie na temat obecności dzieci w przestrzeni publicznej. - Dajmy sobie odrobinę luzu, przestańmy narzekać na wszystko i przyjmujmy świat takim, jaki jest. Bo o ile ty jesteś zdenerwowana, to twoja energia też będzie wszystko denerwowała - zaczął. Miał odmienne zdanie od Hyży. - Ja uważam, iż dziecko powinno być przy stole i być zaangażowane w rozmowę - komentował.
Gessler został także zapytany o to, czy jako restaurator musiał kiedyś interweniować, gdy dzieci w lokalu były zbyt głośno. - My musimy pamiętać, iż restaurator nie jest od zmiany danego człowieka. My jesteśmy od tego, żeby karmić ludzi. (...) Nie restaurator powinien zwracać uwagę, tylko rodzic - skwitował. Na koniec Hyży dodała, iż "nie są pokłóceni".








