Historyczny triumf niemieckiego żaglowca. Gorch Fock wygrywa Five Sisters Cup

zaglowce.info 20 godzin temu

Pół wieku trzeba było czekać na drugą edycję regat Five Sisters Cup. Po 50 latach na starcie prestiżowego wyścigu stanęły wszystkie pozostające w czynnej służbie siostrzane barki wybudowane przez hamburską stocznię Blohm und Voss. Trofeum obronił niemiecki Gorch Fock.

Krzysztof Romański, 18.07.2026 r.

Niewiele imprez żeglarskich może pochwalić się tak niezwykłą historią – między pierwszą a drugą edycją Five Sisters Cup upłynęło dokładnie 50 lat. Jej historia rozpoczęła się podczas obchodów 200-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych w 1976 roku. W ramach Operacji Żagiel ’76 rozegrano serię regat, których ostatni etap prowadził z Hamilton na Bermudach do Newport w stanie Rhode Island. To właśnie wtedy po raz pierwszy – i jak się później okazało jedyny – na jednej trasie spotkało się wszystkich pięć siostrzanych barków zbudowanych przez hamburską stocznię Blohm & Voss: radziecki wówczas Towariszcz (ex Gorch Fock), amerykański Eagle, portugalski Sagres, rumuński Mircea oraz niemiecki Gorch Fock II z 1958 roku. Na pamiątkę tego wyjątkowego wydarzenia nowojorski przedsiębiorca Norman J. Mercer ufundował Five Sisters Trophy. Co ciekawe, srebrny puchar dla zwycięzcy rywalizacji między siostrzanymi żaglowcami został wykonany przez renomowany nowojorski dom jubilerski Tiffany & Co., twórcę jednych z najbardziej prestiżowych trofeów sportowych świata, w tym Vince Lombardi Trophy dla zwycięzcy Super Bowl, Larry O’Brien Trophy dla mistrza NBA czy Commissioner’s Trophy dla triumfatora baseballowej World Series.

Gorch Fock / fot. Krzysztof Romański

Sam wyścig okazał się jednym z najdramatyczniejszych w dziejach regat The Tall Ships Races. Na starcie 20 czerwca 1976 roku doszło do kilku kolizji – m.in. z udziałem argentyńskiej Libertad i hiszpańskiego Juana Sebastiana de Elcano – które wyeliminowały lub znacząco utrudniły żeglugę części jednostek. Dowódca niemieckiego Gorch Focka II, Hans Freiherr von Stackelberg, trzymał się z dala od walczącego o najdogodniejszą pozycję peletonu, w efekcie zanotował najlepszy start i stopniowo budował przewagę. Wybierając najbardziej bezpośredni kurs do Newport, umiejętnie wykorzystał dostępne prognozy pogody. Choć z powodu długotrwałej ciszy regaty przerwano, a o końcowej klasyfikacji decydowały przeliczniki czasowe, niemiecki bark okazał się bezkonkurencyjny, zwyciężając zarówno „po przeliczeniu”, jak i „po wodzie”.

Załoga odebrała trofeum podczas uroczystości w Nowym Jorku 4 lipca 1976 roku. Puchar Tiffany’ego ozdobiony wizerunkiem pierwszego Gorch Focka, miał być trofeum przechodnim, jednak ponieważ nigdy więcej nie udało się zorganizować regat z udziałem wszystkich pięciu sióstr, przez dekady pozostawał na pokładzie Gorch Focka II. I nigdzie się stamtąd nie wybiera.

Start regat Five Sisters Cup / fot. Krzysztof Romański

Tegoroczną edycję Five Sisters Cup przygotowywano przez niemal dwa lata. Koordynację wzięła na siebie niemiecka Marynarka Wojenna, której logistycznie pomagali organizatorzy zlotu Sail Boston. Od początku wiadomo było, iż udział będą mogły wziąć tylko cztery jednostki – w międzyczasie bowiem piąta z sióstr z Towariszcza ponownie stała się Gorch Fockiem i dziś cumuje na stałe jako muzeum w Stralsundzie.

Regaty zdecydowano rozegrać 9 lipca podczas wspólnego przejścia żaglowców z Nowego Jorku do Bostonu, będącego częścią obchodów 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych. O zwycięstwie decydował czas uzyskany na liczącym 60 mil morskich odcinku wyznaczonym u wybrzeży półwyspu Cape Cod. W idealnych warunkach wiatrowych, przy wszystkich postawionych żaglach, bezkonkurencyjny okazał się niemiecki Gorch Fock II, który pokonał trasę w czasie 7 godzin i 30 minut. Drugie miejsce zajął amerykański Eagle, tracąc do zwycięzcy 38 minut. Trzeci na mecie zameldował się portugalski Sagres, a czwarty rumuński Mircea. Dzięki uprzejmości amerykańskiej Straży Przybrzeżnej (US Coast Guard), niżej podpisany miał okazję obserwować początek regat z pokładu samolotu poszukiwiawczo-ratowniczego.

Po zakończeniu rywalizacji siostrzane barki wspólnie weszły do Bostonu w paradzie otwierającej tamtejszy zlot. Uroczystość wręczenia Five Sisters Cup odbyła się w niedzielę 12 lipca na pokładzie Gorch Focka. W obecności dowódców wszystkich uczestniczących jednostek puchar w górę uniósł komendant Elmar Bornkessel. Srebrne trofeum, na którym pojawiła się inskrypcja informująca o zwycięstwie niemieckiego barku, powróciło do honorowej gabloty, w której zadomowiło się 50 lat wcześniej.

Dowódca barku Gorch Fock Elmar Bornkessel i puchar Five Sisters Cup / fot. Krzysztof Romański

– To zwycięstwo należy do całej mojej załogi. Naprawdę pod względem żeglarskim daliśmy z siebie wszystko – podkreślił po zakończeniu regat komendant Elmar Bornkessel. Rywalizacji towarzyszyła atmosfera wzajemnego szacunku. Dowódca rumuńskiego Mircei napisał po regatach, iż udział w wyścigu u boku siostrzanych jednostek był zaszczytem, kończąc wpis słowami: „Do zobaczenia na morzu”. Z kolei amerykańska Straż Przybrzeżna pogratulowała Niemcom krótkim marynarskim zwrotem „Bravo Zulu”, oznaczającym po prostu: „Dobra robota”.

Kiedy odbędzie się następna edycja Five Sisters Cup? Wszystko wskazuje na to, iż nie trzeba będzie na to czekać aż 50 lat. Mówi się o tym, iż regaty mogą zostać rozegrane w 2033 roku, z okazji stulecia pierwszego Gorch Focka.

Krzysztof Romański

16 lipca 2026 r.
Zdjęcie w nagłówku: Krzysztof Romański
Idź do oryginalnego materiału