Los się powtarza Zimowy wieczór opadł na Warszawę wcześnie już przed szóstą niebo przybrało granatową barwę, a latarnie rzucały ciepłe, bursztynowe światło na zaśnieżone chodniki. U mnie w mieszkaniu było cicho i przytulnie: ciepły blask lampy roztaczał się po salonie, wydobywając z cienia znajome kształty mebli i tworząc miękkie cienie w kątach. Na ławie, obok […]