Grok pod presją: burza wokół seksualnych deepfake’ów wywołuje reakcję rządu RP i ekspertów

manager24.pl 3 tygodni temu

Chatbot AI Grok, rozwijany przez firmę xAI Elona Muska, po tym jak udostępnił usługę generowania seksualnych deepfak’ów (roznegliżowanych zdjęć osób) na platformie X, znalazł się w centrum międzynarodowego skandalu. Eksperci Check Point alarmują – należy zamknąć lukę na poziomie modelu, aby polecenia i edycje prowadzące do sztucznego „rozbierania” użytkowników były blokowane.

W opinii ekspertów firmy Check Point, platformy powinny traktować ten problem jak incydent bezpieczeństwa i usuwać lukę na poziomie samego modelu, aby wykluczyć możliwość zniekształcania rzeczywistości jako treści seksualnych. Zwracają jednocześnie uwagę na fakt, iż brak międzynarodowych traktatów i wspólnych regulacji dotyczących AI sprawia, iż platformy takie jak X starają się unikać odpowiedzialności. – Częściowe ograniczenia nie uchronią ofiar, których wizerunki zostały już stworzone, udostępnione i zapisane – podkreśla Charlotte Wilson z firmy Check Point.

Podobne stanowisko prezentuje rząd RP. – Niekontrolowana AI szaleje i wyrządza coraz większe szkody. Grok znów, z inspiracji Elona Muska testuje, jakie granice może przekroczyć…. Nie ma zgody na bezkarne łamanie prawa i tworzenie przez AI treści nielegalnych, niszczących ludzi i psychikę — zauważył Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski we wpisie na platformie X.
Powiedzmy to jasno, to iż system, który obraża, promuje treści seksualne i narusza godność to wina zarządzania oraz braku zasad etycznych platformy — dodaje minister.

Skala problemu wywołała zdecydowaną reakcję władz na całym świecie. Unia Europejska określiła zachowanie Groka jako „nielegalne” i „odpychające”. O dochodzeniach mówili również urzędnicy we Francji, Indiach i Malezji.

Grok został uruchomiony w 2023 roku jako „ostrzejsza” alternatywa dla konkurencyjnych chatbotów, które posiadają więcej zabezpieczeń. Latem ubiegłego roku dodano funkcję generatora obrazów – Grok Imagine – wyposażono w tzw. „spicy mode”, umożliwiający tworzenie treści dla dorosłych. To właśnie ten element, w połączeniu z publiczną widocznością generowanych obrazów, sprawił, iż kontrowersyjne treści mogły gwałtownie rozprzestrzeniać się w internecie. W odpowiedzi na falę oburzenia i krytyki, Grok zaczął ograniczać możliwość generowania i edytowania obrazów dla większości użytkowników (dostępne w tej chwili dla do płacących subskrybentów).

Eksperci jednak zauważyli, iż Grok przez ostatnie tygodnie spełniał liczne, potencjalnie złośliwe prośby użytkowników – od „ubierania” kobiet w bikini po umieszczanie ich w jednoznacznie seksualnych pozach. W kilku przypadkach pojawiły się poważne obawy, iż wygenerowane obrazy mogą dotyczyć dzieci.

Przyszłość Groka pod znakiem zapytania

Skandal wokół Groka pokazuje, jak cienka jest granica między innowacją a odpowiedzialnością. Publiczna widoczność treści, „odważne” podejście do ‘’niezależności treści’’ i niewystarczające zabezpieczenia sprawiły, iż chatbot Muska stał się symbolem problemów, z jakimi mierzy się dziś branża AI. Pytanie nie brzmi już, czy potrzebne są regulacje – ale jak gwałtownie i jak skutecznie zostaną wdrożone, zanim technologia wyrządzi kolejne szkody.

Idź do oryginalnego materiału