Mamy w Tarnowie nowy lokalik , taki na małe co nieco. Jest na ulicy Wałowej, koło pomnika R. Brandstaettera. Czynny od wczesnego ranka, w sam raz na śniadanie.
Puszysty omlet, chleb na zakwasie, pasta z twarożku, paseczki zieleniny, kawa – bardzo mi smakowało to śniadanie.
Jajka po turecku dla współbiesiadniczki też ponoć pyszne, choć, jak spróbowałam – to dla mnie za ostre😊
Lokalik miły, pięknie podają potrawy i pysznie karmią. Tyle tylko, iż trochę drogo (śniadanie dla dwóch osób sto złotych), choć może nie mam racji, teraz wszędzie ceny poszły w górę. Myślę, iż nie jest to cenowo propozycja na codzienne śniadania, ale od czasu do czasu – jak najbardziej.









