Ogromny, biało czerwony napis POLSKA widniejący na wielkich belach słomy powstał na polu Macieja Siekiery, rolnika z Gałkowic w powiecie sandomierskim. Napis ma szerokość 100 i wysokość 40 metrów.
Maciej Siekiera mówi, iż w ten sposób chce zachęcić do kupowania polskiej żywności, łączyć rolników i konsumentów i pokazywać wysoką jakość żywności produkowanej przez rodzimych gospodarzy. W miejscu, na którym stoi napis 16 sierpnia odbędzie się otwarty dla wszystkich piknik, promujący tę ideę.
Maciej Siekiera dodaje, iż sytuacja polskich rolników jest zła, wiele gospodarstw jest na granicy wytrzymałości ekonomicznej z powodu niekontrolowanego napływu płodów rolnych z zagranicy. Pomóc pomoże przekonanie konsumentów, by wybierali polskie produkty.
– o ile klient wchodząc do sklepu szuka polskiej żywności, pyta o nią, automatycznie buduje to konkurencję. Dlatego staramy się uświadamiać, iż produkujemy najzdrowszą żywność na świecie i jesteśmy gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego, co jest niezwykle istotne w dzisiejszych czasach – twierdzi.
Gigantyczny napis POLSKA powstał przy udziale rodziny i znajomych. Dla Macieja Siekiery ma bardzo osobiste znaczenie.
– To jest forma podziękowania za moje pochodzenie, za to, czym się zajmuję. Na tych belach słomianych posadziliśmy rośliny, żeby napis POLSKA był żywy, tak jak żywa jest walka rolników o lepsze jutro nie tylko dla nas, ale i dla konsumentów. Jesteśmy systemem naczyń połączonych i musimy wzajemnie o siebie dbać – tłumaczy.
Piknik 16 sierpnia w Gałkowicach odbędzie się pod hasłem „Polskie pole – suwerenność na wyciągnięcie ręki”. Oprócz stoisk z polską żywnością będą także pokazy grup rekonstrukcyjnych. Swoją obecność zapowiedziało też wojsko.













