Ghosting nie zawsze jest okrutny, to często wybawienie. "To mój ratunek"
Zdjęcie: Dwie młode kobiety siedzą na trawie, jedna rozmawia, druga wygląda na zasmuconą, relacja przyjacielska.
Czasem największe obciążenie nie bierze się z tego, co robimy, ale z tego, co dźwigamy w relacjach z innymi ludźmi. Będąc przez długi czas dla kogoś wsparciem, uchem do słuchania i bezpiecznym miejscem, może się okazać, iż ta relacja jest jednostronna. Wtedy "ghosting", czyli nagłe odcięcie się może być - zamiast toksycznym zachowaniem - jedyną formą autopomocy.













