Gdzie zjeść łódzką kuchnię?

jemywlodzi.pl 8 godzin temu

Zalewajkę zjecie w ponad 40 restauracjach w mieście, ale nasza kuchnia nie kończy się na zupie. Knedle, kluski żelazne i piernik marchewkowy to mocne pozycje wielu łódzkich lokali.

Zajrzyjmy do menu łódzkich restauracji i poszukajmy tradycyjnych dań z regionu. Gdzie na zalewajkę, a gdzie na kluski żelazne? A co dalej? Prażoki, gęsi pipek, zupa gruszkowa, śledzie czy piernik marchewkowy. To w dużej mierze kuchnia, którą wiele lat temu do fabrykanckiej Łodzi przywieźli mieszkańcy pobliskich wsi, ale istotny ślad odcisnęli w niej również Żydzi, Niemcy i Rosjanie (po więcej informacji zapraszamy do naszych książek: Łódzkiej Kuchni Czterech kultur i Łódzkiej Kuchni Regionalnej).

Przez wiele lat traktowana była po macoszemu, dziś wraca na salony. Ruszamy więc na poszukiwania łódzkich smaków.

Zalewajka – królowa zup

Każdy w Łodzi zna zalewajkę, bardzo często ze swojego rodzinnego domu. Niektórzy w restauracjach szukają właśnie dobrze znanych smaków, inni kochają eksperymenty i kuchnię fusion. Mamy dla nich Łódzki Szlak Zalewajki, a w nim ponad 40 miejsc, które serwują zalewajkę każdego dnia. Przedział cenowy od 15 do 39 zł. Króluje klasyka, ale znajdziecie też sporo opcji „na wypasie” z kiełbasą baranią, jajkiem po szkocku czy żelowanym żółtkiem. Zalewajka dawno przestała być bieda-zupą, a stała się naszym towarem eksportowym. Łódź jest dumna z zalewajki!

Zalewajka w Gorącej Kiełbasiarni
Ramenajka

Jak wiecie, zalewajka stała się inspiracją do tworzenia innych dań. Niektóre z nich regularnie pojawiają się w ofercie, jak np. ramenajka w Panu Łososiu, zalewajkowy smash burger w SmaszMi czy zapiekanka w Łódzkiej Bagiecie.

Knedle – obowiązkowo z kapustą

Region łódzki (z resztą nie on jedyny w Polsce) stał ziemniakami i kapustą. Pomysłowe gospodynie przygotowywały je na różne sposoby, ale nie każdy wie, iż nasze łódzkie knedle z owocami przywieźli do nas Niemcy. Polska zna knedle z truskawkami czy śliwkami, ale tylko Łódź podaje je dodatkowo z młodą zasmażaną kapustą (ewentualnie również z porcją mięsa). Jadłam sporo fajnych knedli w mieście, ale król jest jeden. To oczywiście Sebastian Spychała z Piwnicy Łódzkiej. Jego knedle są równocześnie jędrne i mięciutkie, idealnie zbalansowane, z cynamonem, wykończone tartą bułką na maśle. Możecie zamówić je tylko z kapustą lub z kapustą i mięsem – wszystko pyszne. Knedle sezonowo pojawiają się w różnych lokalach, w Piwnicy dostępne są o każdej porze roku.

Knedle z e-booka przygotowane przez Rajskie Manu
Piwnica Łódzka

Ziemniak na wiele sposobów

Jak na krainę ziemniaka przystało, łódzka kuchnia nie kończy się na knedlach. Mamy oczywiście kluski żelazne (są ciemne, ponieważ używa się do nich surowych startych ziemniaków), prażoki (ziemniaki z mąką), lepioszki (nadziewane ziemniaczane placki) czy kugiel (ziemniaczana zapiekanka). Czas przejrzeć restauracyjne karty. U Kretchmera mamy kluski żelazne z sosem truflowym i grzybami, w Rajskim Manu zjecie zarówno kluski żelazne, jak i lepioszki, w Galicji przedborski kugiel. W Browarze Księży Młyn właśnie pojawiły się ziemniaczane kluski z mięsem, którym całkiem blisko do knedli, a na smażone prażoki (z boczkiem lub wędzonym twarogiem) warto zajrzeć do Fatamorgany, w której są również Łódzkie Fryty z tatarem ze śledzia.

Kugiel w Galicji

Leberka, kaszanka, chałka i żulik

Nie sposób wymienić wszystkich miejsc, w których w różnych konfiguracjach pojawia się chałka, kaszanka czy chałka z kaszanką. Czy zestaw ten można już oficjalnie nazwać łódzkim śniadaniem? Poza kaszanką na salony wróciła również leberka (oczywiście obydwie w jakościowym, rzemieślniczym wydaniu). Na sznytki z leberką i kaszanką wpadamy do niedawno otwartej Małmazji (w karcie więcej łódzkich dań!), a na żulik do Radogość Cafe, gdzie pieką go na miejscu, wybranych łódzkich piekarni i do innych restauracji, np. do Imberu.

Chałka z kaszanką w Chałka i masło
Sznytka z leberką w Małmazji

Kuchnia żydowska, czyli śledzie, czulent i gęsie pipki

Czas na kuchnię żydowską. W tym rozdziale najmocniejszym graczem jest Anatewka, a również U Kalmana i wspomniany Imber. W każdy z tych miejsc obowiązkowo zjecie śledzie (ale te mamy w wielu łódzkich miejscach), więc skupmy się na czulencie (dostępny we wszystkich), gęsich pipkach (pod tą nazwą mogą się kryć dwa różne dania), które dostępne są w Anatewce, Imberze, ale też w Rajskim Manu. U Kalmana zjecie karpia po żydowsku, w Anatewce, poza karpiem, także gefilte fish według oryginalnych receptur sprzed lat.

Jeśli poruszyliśmy temat śledzi – w karcie Małmazji jest łódzka zupa śledziowa, która na pewno warta jest odnotowania. Jeszcze nie jadłam, ale mam na swojej top liście.

Śledź w restauracji Anatewka
Piernik marchewkowy z e-booka

A na deser …

Oczywiście piernik marchewkowy! Może mieć postać ciasta w foremce, tortu, muffinek, monoporcji czy restauracyjnego deseru, bo pomysłowość łódzkich restauratorów jest tak samo duża jak łódzkich gospodyń. Piernik możecie też zrobić sami w domu. Przepisy znajdziecie zarówno w tegorocznym e-booku Łódzki Obiadek, który przygotowałyśmy razem z Rajskim Manu, jak w dwóch książkach o łódzkiej kuchni.

Idź do oryginalnego materiału