Rosół to świętość polskiego stołu, a każda próba ingerencji w tradycyjną recepturę budzi początkowo spore kontrowersje. Gdy pierwszy raz podałam rosół z tym nietypowym dodatkiem, domownicy patrzyli na talerze z dużym zdziwieniem, ale wystarczyła jedna łyżka, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Teraz nikt już nie pyta "po co?", ale od razu prosi o dodatkową chochlę.