Lasy rosnące na terenach poprzemysłowych to nie byle jakie skupiska roślinności. To żywe księgi terenu wydzierżawionego na jakiś czas przez człowieka, których czytanie wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy, ale przede wszystkim chęci. Nasze miasta pełne są budynków, które w przeróżnych miejscach pozostały porozsiewane jako pamiątki po dawno nieistniejących zakładach przemysłowych, często stanowiąc te ostatnie pozostałości. Ulic, których nazwy zawierają słowo „szyb”, jednak przeciętny przechodzień może w przypływie refleksji jedynie zastanowić się nad tym, gdzie ten szyb mógł działać? Ewentualnie, spacerując po lesie, natknie się na betonowy właz lub tajemnicze ceglane pozostałości… Nasze lasy są magiczne, a mnie po wielu latach ich eksplorowania i studiowania przychodzi na myśl serial „From” i tajemnicze leśne ruiny, w których zdają się krzyżować różne płaszczyzny czasowe. Bo… To tak właśnie wygląda.
Dziś udamy się na „Amajsberg”, czyli Mrówczą Górkę w Rudzie Śląskiej. Miejsce to znajdziemy na pograniczu Wirka i Kochłowic, a jedna z jego najciekawszych tajemnic kryje się właśnie w okolicznym lesie, na cennym historycznie obszarze punktu oporu „Szyb Artura”. Dziś ta nazwa przywodzi na myśl głównie wybudowane w latach 30. XX wieku fortyfikacje, a przecież – mniej więcej – do przełomu lat dwudziestych i trzydziestych w rejonie „Amajsbergu” funkcjonowała infrastruktura górnicza, której pasmo fortyfikacji zawdzięcza swoją nazwę.
Kropka i Dukat przypominają: nie kupuj, adoptuj!Był hrabia, została pusta nazwa
Szyb „Graf Arthur” (niem. „Graf-Arthur-Schacht” lub „Arthurschacht”) był jednym z szybów kopalnianych funkcjonujących w rejonie Antonienhütte, czyli dzisiejszego Wirku i Kochłowic w Rudzie Śląskiej. Powstał w okresie intensywnego rozwoju górnictwa węgla kamiennego na Górnym Śląsku, który przypadał na XIX i początek XX wieku. W tym czasie region należał do najbardziej uprzemysłowionych obszarów Europy, a sieć kopalń, hut i zakładów przemysłowych tworzyła gęsty system infrastruktury wydobywczej i transportowej. Nazwa szybu nawiązywała do popularnej w pruskiej tradycji górniczej praktyki nadawania szybom imion arystokratów lub członków rodzin właścicieli zakładów przemysłowych, często poprzedzonych tytułem „Graf”, czyli „hrabia”, ale także „Gräfin” – „hrabina”.



Szyb „Graf Arthur” był elementem infrastruktury kopalni węgla kamiennego „Gottessegen” (pol. „Błogosławieństwo Boże”), jednej z najstarszych kopalń w rejonie dzisiejszego miasta Ruda Śląska. Kopalnia ta została założona w 1803 roku przez bytomsko-siemianowicką linię rodziny Henckel von Donnersmarck i eksploatowała kilka pokładów węgla kamiennego na obszarze około dwóch kilometrów kwadratowych. W miarę rozwoju zakładu powstawały kolejne szyby wydobywcze, wentylacyjne i transportowe, które umożliwiały eksploatację coraz głębszych poziomów złoża. „Graf Arthurschacht” należał do grupy szybów pomocniczych obsługujących system wyrobisk kopalni, obok takich szybów jak „Aschenborn” (dziś „Andrzej”, którego wieża to dziś jeden z zabytków techniki Rudy Śląskiej), „Hillebrand” czy „Knoff”. W dokumentach niemieckich z przełomu XIX i XX wieku pojawia się on jako istotny element systemu technicznego kopalni.



Nie wiemy zbyt wiele, choć teren trochę nam podpowiada
Według danych dotyczących infrastruktury kopalni „Gottessegen” szyb „Graf Arthur” osiągał głębokość około 309 metrów i obsługiwał między innymi ósmy poziom wydobywczy zakładu. Pełnił funkcje transportowe i wentylacyjne, zapewniając przepływ powietrza w podziemnych wyrobiskach oraz możliwość przemieszczania materiałów i załogi pomiędzy powierzchnią a podziemnymi chodnikami. Jego położenie znajdowało się na południe od szybu „Aschenborn”, znanego dziś jako szyb „Andrzej”. W praktyce oznaczało to, iż szyb „Graf Arthur” stanowił część większego układu technologicznego, w którym poszczególne szyby pełniły wyspecjalizowane funkcje w systemie wydobycia i transportu węgla.



Znaczenie szybu „Graf Arthur” wynikało również z jego położenia w obrębie silnie uprzemysłowionego kompleksu Antonienhütte. W XIX wieku działały tu nie tylko kopalnie węgla, ale także huty oraz liczne zakłady przetwórcze powiązane z przemysłem ciężkim. Cały ten obszar należał w różnych okresach do dużych przedsiębiorstw przemysłowych, zarządzających znaczną częścią przemysłu górniczego na Górnym Śląsku. System kopalń i hut był połączony siecią torów kolejowych oraz kolejek przemysłowych, które umożliwiały transport węgla i materiałów pomiędzy szybami, zakładami przeróbczymi i liniami kolejowymi. jeżeli spojrzymy z Mrówczej Górki w stronę szybu „Andrzej”, zobaczymy wyglądające spod ziemi pozostałości infrastruktury wodociągowej oraz – być może – „luftbany”, czyli kolejki napowietrznej.



Stare mapy, nieocenione źródło wiedzy
Lokalizacja szybu Artura jest dobrze udokumentowana na pruskich mapach topograficznych typu Messtischblatt w skali 1:25 000, sporządzanych od końca XIX wieku przez pruski sztab generalny. Mapy te przedstawiają szczegółowo zabudowę przemysłową regionu, w tym szyby kopalniane, linie kolejowe, zakłady hutnicze oraz osiedla robotnicze. Na arkuszach obejmujących obszar Antonienhütte pojawia się oznaczenie „Graf-Arthur-Sch.”, wskazujące dokładne położenie szybu w stosunku do innych elementów infrastruktury kopalnianej. Materiały kartograficzne stanowią dziś jedno z najważniejszych źródeł pozwalających odtworzyć rozmieszczenie dawnych obiektów górniczych na tym terenie.



W pierwszych dekadach XX wieku struktura górnictwa w regionie zaczęła się zmieniać w wyniku reorganizacji przemysłu oraz procesów konsolidacyjnych. Część kopalń została połączona w większe kompleksy wydobywcze, a niektóre szyby pomocnicze stopniowo traciły znaczenie techniczne. Według dostępnych informacji szyb „Graf Arthur” został zamknięty około 1931 roku, kiedy część infrastruktury kopalni „Gottessegen” włączono do reorganizowanego systemu kopalń działających w rejonie Wirku. W kolejnych latach teren dawnego szybu był wykorzystywany w innych celach, między innymi podczas budowy polskich fortyfikacji Obszaru Warownego „Śląsk” w latach trzydziestych XX wieku.



Choć sam szyb „Graf Arthur” nie zachował się do czasów współczesnych w formie nadszybia lub wieży wyciągowej, jego nazwa przetrwała w lokalnej toponimii. Określenie „Szyb Artura” funkcjonuje do dziś jako nazwa wzgórza i okolicy, w której znajdują się pozostałości przedwojennych umocnień. jeżeli zastanawiasz się, kiedy najlepiej zwiedzić ten teren, to zdecydowanie wybierz się na spacer wiosną lub jesienią. Latem będzie za gęsto…
Źródło: Forum EksploratorzyBibliografia (APA)
Archiwum Map Zachodniej Polski. (n.d.). Messtischblatt – archiwalne mapy topograficzne. https://mapy.amzp.pl
Archiwum Map Zachodniej Polski. (n.d.). Messtischblatt „Hütten” (Oberschlesien). https://igrek.amzp.pl/details.php?id=1524
IBRBS – Encyklopedia Województwa Śląskiego. (n.d.). Błogosławieństwo Boże – kopalnia węgla kamiennego. https://ibrbs.pl/index.php/B%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwo_Bo%C5%BCe_-_kopalnia_w%C4%99gla_kamiennego
Krajoznawca.org. (n.d.). Rys historyczny i zabytki kopalni węgla kamiennego Błogosławieństwo Boże w Rudzie Śląskiej – Wirku. https://krajoznawca.org/kg15/321-rys-historyczny-i-zabytki-kopalni-wegla-kamiennego-blogoslawienstwo-boze-gottessegen-w-rudzie-slaskiej-wirku
Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. (n.d.). Szyb Andrzej w Rudzie Śląskiej. https://www.zabytkitechniki.pl/poi/15846/schacht-andrzej-in-ruda-slaska-ruda
Wikimedia Commons. (n.d.). Coal mine Gottessegen Antonienhütte Ruda Śląska. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Coal_mine_Gottessegen_Antonienhutte_Ruda_Slaska.jpg
Wikipedia. (n.d.). Kopalnia Węgla Kamiennego Wanda-Lech. https://de.wikipedia.org/wiki/Kopalnia_W%C4%99gla_Kamiennego_Wanda-Lech




