Gdy wspominam tamten dzień, trudno mi uwierzyć, iż wszystko rozegrało się naprawdę. To było wiele lat temu, zimą, kiedy po narodzinach mojej córki myślałam, iż najtrudniejsze będą nieprzespane noce i przewijanie pieluch. Tymczasem prawdziwy szok przyszedł, gdy mój dziadek, Stanisław, wszedł do szpitalnej sali z naręczem goździków, w swoim starym płaszczu i z ciepłym uśmiechem. […]