Sandra Kubicka w aktach Epsteina. Jest przerażona tym, co o niej napisał

natemat.pl 2 godzin temu
Po ujawnieniu licznych dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina wyszło na jaw, iż w jednej z wiadomości skompromitowany finansista pytał o Sandrę Kubicką. Sama zainteresowana zabrała głos. Przyznała, iż jest przerażona faktem, iż obserwował ją, gdy była w Miami.


W zeszły piątek Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych ujawnił kolejne strony akt Jeffreya Epsteina. W weekend media obiegła informacja o obecności w dokumentach znanego tenisisty Wojciecha Fibaka. Teraz okazuje się, iż to nie koniec polskich śladów w tej głośnej sprawie.

Kubicka przerażona wiadomością


W jednym z maili pada nazwisko Sandy Kubickiej. Sama modelka nie brała jednak udziału w konwersacji. To wiadomość wysłana przez Epsteina do Faith Kates, założycielki agencji modelingowej Next Models. "Sandra Kubicka jest jedną z twoich modelek? Słodka, widziałem ją w Miami" – napisał Epstein.

Polka odniosła się już do tej kwestii. – W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach Zjednoczonych modelką. Świadomość, iż taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netflixie – powiedziała w rozmowie z WP.

Tamten mail, to jedyny wątek z Kubicką, więcej jej nazwisko nie pojawia się w wiadomościach. Modelka zakończyła karierę w modelingu w USA w 2020 roku i wróciła na stałe do Polski.

Inna polska modelka miała więcej wspólnego z Epsteinem


Dodajmy, iż oprócz doniesień o Kubickiej na jaw wyszły szczegóły relacji finansisty z polską modelką, Marianą Idźkowską.

Korespondent Polskiego Radia w Białym Domu, Marek Wałkuski, poinformował na platformie X, iż amerykańskie służby ujawniły obszerną historię rozmów tej dwójki z lat 2014–2015.

Z analizy dziennikarza wynika, iż modelka regularnie odwiedzała posiadłości biznesmena, w tym jego prywatną wyspę na Karaibach. "Fakt, iż nazwisko Polki nie zostało ukryte, sugeruje, iż rząd USA nie uznał jej za ofiarę Epsteina" – zauważa Wałkuski. Podkreślił też, iż nie ma dowodów na jakiekolwiek naruszenia prawa ze strony kobiety.

Dziennikarz Polskiego Radia napisał, iż relacja miała bardzo intensywny charakter, obejmujący nie tylko dziesiątki wiadomości tekstowych, ale również częste rozmowy wideo przez Skype'a.

Przypomnijmy: Jeffrey Epstein, amerykański finansista, miliarder i skazany przestępca seksualny, znany m.in. z niesławnej prywatnej wyspy, na którą miał zapraszać wpływowych mężczyzn i nieletnie dziewczyny, zmarł w areszcie w 2019 roku.

Idź do oryginalnego materiału