Father Hadrianus

zgielk.blogspot.com 3 dni temu

W grudniu zeszłego roku pomalowałem trzy figurki space marinesów w ramach upominków dla moich synów. Widać dobrze się przy tym bawiłem, bo postanowiłem pomalować kolejną figurkę 40tki, żeby uzupełnić rodzinne zdjęcie. Ojciec Hadrianus to oczywiście Arjac Rockfist z zakonu Space Wolves. Kawał chłopa, w dodatku w klimatach, które lubię. Zbroja w nieco innym odcieniu szarości, niż zalecana przez GW, ale taka mi się bardziej podoba. Nie mogło zabraknąć zimowej podstawki, przy czym tym razem sam śnieg wykonałem nieco inaczej, niż dotychczas, mieszając masę z GW z zimową posypką.

Co do kolejnego zdjęcia to dwa komentarze. Podobno żółty kolor to coś nieodzownego w przypadku Kosmicznych Wilków. W malowaniu GW Arjac nie ma jednak żadnego, żółtego elementu. Kiedy zobaczyłem, iż przy odrobinie wyobraźni prawy naramiennik wygląda jak szkocki herb, wybór był prosty. Druga kwestia to tarcza - chciałem, żeby była bardziej surowa i zrezygnowałem ze złotego koloru dla okuć.

Na kolejnym ujęciu widać nieco lepiej żółty naramiennik no i oczywiście tył tej majestatycznej figurki.

A na ostatnim zdjęciu Ojciec Hadrianus w towarzystwie Brata Vytautasa i Brata Algirdasa. Brat Jeremiah gdzieś tam hula po Galaktyce, więc niestety nie załapał się na zdjęcie rodzinne. Dodam jeszcze może, iż brakuje tu najważniejszego członka Rodziny. Ale o tym to już innym razem.

Dawno nie brałem udziału w FKB a tak się składa, iż Arjac vel Hadrianus pasuje do lutowej edycji, którą prowadzi Potsiat z bloga Gangs of Mordheim. Jest śnieg, jest mróz, są pancerne buty, jest kowadło i młot. Amen.

Idź do oryginalnego materiału