Kiedy pierwszy raz spróbowałem greckiego gigantes plaki, od razu pomyślałem, iż fasola Jaś została wręcz stworzona do takich smaków. Delikatna i jednocześnie sycąca świetnie chłonie aromaty pomidorów, oliwy oraz śródziemnomorskich przypraw. Od tamtej pory klasyczna fasolka po bretońsku coraz częściej przegrywa w mojej kuchni z jej grecką wersją.