Konferencja Episkopatu Polski reaguje na decyzję Ministerstwa Edukacji. Księża biskupi nie mają wątpliwości: nowa podstawa programowa „Edukacji zdrowotnej” uderza w konstytucyjnie chronioną rolę małżeństwa i rodziny.
Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach pojawi się nowy obowiązkowy przedmiot – „Edukacja zdrowotna”. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało przy tym, iż zajęcia dotyczące wychowania seksualnego pozostaną nieobowiązkowe.
W oświadczeniu z 27 maja br. Księża biskupi przyznają wprost: nie chodzi tylko o lekcje seksuologii. Problem jest głębszy.
Nie wszystko złe – ale coś istotnego zgrzyta
Kościół nie odrzuca nowego przedmiotu w całości. Komisja wprost przyznaje, iż w proponowanej przez MEN podstawie programowej znajdziemy wiele wartościowych treści dotyczących troski o zdrowie fizyczne, higieny psychicznej czy rozpoznawania
Zdaniem księdza biskupa Wojciecha Osiala, przewodniczącego Komisji, w programie pojawiają się treści naruszające „nadrzędną rolę małżeństwa i rodziny w życiu społecznym, chronioną również przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej”. To nie jest już spór o szczegóły programowe, to spór o fundamenty.
Sam wyjątek dla sex-edu nie wystarczy
Można by zapytać: skoro edukacja seksualna pozostaje nieobowiązkowa, to gdzie problem? Księża biskupi odpowiadają precyzyjnie: zastrzeżenia sięgają dalej niż jeden dział tematyczny. Ich zdaniem cała antropologiczna wizja człowieka wbudowana w program pomija lub marginalizuje małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny oraz rodzinę jako wspólnotę matki, ojca i dzieci.
Seksualność, zamiast być ukazywana w kontekście miłości małżeńskiej i odpowiedzialności za drugiego człowieka, sprowadzana jest do wymiaru indywidualnego zdrowia. Jakby była kwestią wyłącznie osobistą, bez związku z rodziną, prokreacją i zobowiązaniem.
Konsekwencje?
Komisja wskazuje, iż odejście od prorodzinnej wizji seksualności prowadzi do konkretnych, mierzalnych skutków: pogłębiania kryzysu demograficznego, wzrostu liczby rozwodów, cierpienia dzieci i problemów zdrowotnych. W szerszym planie, do osłabienia narodu i państwa.
Kościół za zdrowiem, ale z konkretną wizją człowieka
Księża biskupi przypominają też, czego czasem nie chce się słyszeć w publicznej debacie: Kościół od wieków angażuje się w ochronę zdrowia, profilaktykę i leczenie. Nie jest przeciwnikiem edukacji zdrowotnej jako takiej. Jest natomiast przeciwnikiem takiej jej wersji, która choćby z najlepszymi intencjami wyprowadza młodego człowieka poza kontekst rodziny i odpowiedzialności.
jb
Pełna treść oświadczenia dostępna na stronie Konferencji Episkopatu Polski



