Od nowego roku zmieniono zasady wywozu śmieci. W domu pojawiło się kolejne wiaderko - na odpady BIO a w skrzynce pojawiła się ulotka o tym, jak segregować odpady. Mamy już 6 kategorii. Mając w ręku śmieć możemy go umieścić w jednym z 6 pojemników co przy liniowym algorytmie przeszukiwania daje średni czas 3*t, gdzie t - pojedynczy test dopasowania. Ponieważ są pewne wyjątki to docelowy pojemnik nie jest oczywisty stąd właśnie liniowy algorytm wydaje się najbardziej adekwatny. Może być też tak, iż śmieć nie trafi do żadnego pojemnika. Co wtedy? Na podwórzu w zasadzie powinniśmy mieć też 6 pojemników. Skomplikował się też harmonogram. Część śmieci jest odbierana co tydzień, część co 2 tygodnie, część co miesiąc. Należy ostrożnie podchodzić do definicji. Odpadem BIO nie są n.p. odpady pochodzenia zwierzęcego (mięso,wędliny,ryby, kości, nabiał i jaja). Są to odpady zmieszane.
Szkłem nie są kieliszki. Cała nauka. Ciekawe, gdzie należy wkładać zużyte torebki do parzenia herbaty? Czy oddzielnie fusy i torebki? To bardzo poważne pytanie nie daje mi spokoju.
Skoro sortowanie odpadów zajmuje coraz większą powierzchnię, to podatki powinny ten fakt uwzględniać i ich podstawy zostać zmniejszone.

Jak tu zabiegać o demografię, skoro nie tylko przyjemności ale również wszelkie przejawy życia są tępione?
.jpg)















