Dziewczyny masowo wykupują te produkty. Czy „Photoshop w butelce” naprawdę daje efekt retuszu na żywo?

miumag.pl 1 godzina temu
Kiedyś termin Photoshop kojarzył się głównie z zaawansowaną obróbką zdjęć oraz pracą grafików i fotografów. Dziś to chwytliwe hasło rządzi na TikToku, Instagramie i… na etykietach popularnych kosmetyków. Obietnica jest prosta: natychmiastowe wygładzenie, perfekcyjne rozświetlenie i skóra dosłownie wyglądająca jak po nałożeniu cyfrowego filtra. Brzmi zbyt pięknie, żeby być prawdziwe? Sprawdziłam, czy „Photoshop w butelce” to realny i spektakularny efekt, czy tylko sprytne marketingowe określenie.


W tym artykule przeczytasz:

czym jest trend „Photoshop w butelce”,
jak kosmetyki dają efekt filtra,
które składniki odpowiadają za optyczny retusz skóry,
jakie produkty do twarzy i ciała warto przetestować,
jak stosować takie kosmetyki bez wpadek.


Sprawdź też: Słoneczne pasemka z TikToka. Czy hitowy cytrynowy blond to na pewno dobry pomysł?


Iluzja optyczna zamiast magii. Jak działają kosmetyki typu „Photoshop w butelce”?


Co tak naprawdę kryje się pod określeniem „Photoshop w butelce”? Będę z Tobą szczera: w tego typu produktach nie ma żadnej magii, a formuła nie zmienia trwale struktury naszej skóry. To po prostu… genialna, zaawansowana gra światłem, pigmentem i teksturą. Kosmetyki określane mianem Photoshopa mają za zadanie dać natychmiastowy, ale tymczasowy efekt wizualnego retuszu. Ich sekret tkwi w technologii soft focus i odbijaniu światła w taki sposób, aby odwrócić uwagę od niedoskonałości, rozszerzonych porów czy zmarszczek – zupełnie jak filtr nałożony w programie.


Za ten natychmiastowy i całkiem imponujący efekt odpowiada odpowiednio dobrana mieszanka składników. Najczęściej są to:

mikroskopijne drobinki rozświetlające,
pigmenty korygujące kolory,
silikony i nowoczesne polimery, które „wypełniają” i wygładzają nierówności.

Całość dopełniają substancje nawilżające, które chwilowo napinają skórę i sprawiają, iż wygląda ona na zdrowszą i bardziej wypoczętą zaraz po aplikacji.


fot. Instagram @jastookes


Natychmiastowy efekt filtra. Dlaczego tak bardzo pokochałyśmy ten trend?


Popularność tego hasła nie jest przypadkowa. Współczesna pielęgnacja coraz mocniej miesza się z makijażem. Do tego nie chcemy czekać już tygodniami na pierwsze efekty działania kosmetyków, a zamiast tego oczekujemy, iż kosmetyk zapewni wygładzenie i rozświetlenie skóry od razu po aplikacji, zwłaszcza tuż przed wyjściem z domu, istotną imprezą czy sesją zdjęciową.
Balsamy rozświetlające do ciała z drobinkami, podkłady, kremy BB czy bazy wygładzające, o których najczęściej mówi się „Photoshop w butelce”, idealnie trafiają w potrzebę natychmiastowego rezultatu.


fot. Instagram @yakovleva.muah


Piękny obrazek kontra rzeczywistość, czyli oddzielmy efekt od pielęgnacji


Chociaż efekty wizualne mogą być naprawdę spektakularne (sama byłam w szoku!), pamiętaj, aby zachować zdrowy rozsądek i nie traktować tych produktów jako drogi na skróty w dbaniu o cerę. Tego typu formuły to świetny trik, który może dodatkowo pielęgnować skórę, ale spektakularny efekt jest jedynie tymczasowy.
Gdy zmyjesz kosmetyk wieczorem pod prysznicem, efekt filtra po prostu zniknie. Właśnie dlatego „Photoshop w butelce” nie zastąpi regularnej pielęgnacji, ochrony SPF czy ewentualnego leczenia problemów skórnych u dermatologa.


fot. Instagram @nalilychav


4 kosmetyki, które dają efekt Photoshopa – sama mam je w kosmetyczce


Resibo Mastertouch Body Balm


Rozświetlający balsam do ciała, który optycznie wygładza skórę, dodaje jej satynowego blasku i sprawia, iż nogi, ramiona czy dekolt wyglądają jak po subtelnym retuszu.


fot. resibo.pl


PUPA Professionals BB Cream + Primer SPF 20


Krem BB i baza w jednym. Formuła wyrównuje koloryt, wygładza cerę i daje naturalny efekt upiększonej skóry bez ciężkiej warstwy makijażu.


fot. rossmann.pl


INGLOT Skin Focused SPF 50


Lekki podkład do twarzy łączący ochronę przeciwsłoneczną z efektem wyrównania skóry. Dzięki niemu cera wygląda świeżo, gładko i bardziej jednolicie.


fot. inglot.pl


Yonelle Lumi & Glam Body Balm


Luksusowy balsam rozświetlający, który otula ciało delikatnym glow, podkreśla opaleniznę i daje efekt skóry gotowej na zdjęcia.


fot. sephora.pl


Jak okiełznać „Photoshop w butelce”? Praktyczny poradnik stosowania


Chcesz dać szansę tego typu kosmetykom? W takim razie musisz wiedzieć, jak wyciągnąć z nich to, co najlepsze, a także uniknąć przy tym wpadki. Poniżej przygotowałam dla Ciebie praktyczne wskazówki dotyczące stosowania „Photoshopa w butelce”:

Na nogi, dekolt i ramiona – wybieraj balsamy rozświetlające lub brązujące z malutkimi drobinkami i satynowym wykończeniem. Unikaj za to produktów z brokatem, który może niepotrzebnie podkreślić krostki i inne niedoskonałości skóry.
Na twarz – postaw na bazy typu blur, lekkie kremy BB lub podkłady rozświetlające, które nie dają efektu maski, a jedynie subtelnie podbijają światło.
Uważaj na ubrania – jeżeli planujesz założyć jasną bluzkę lub sukienkę, aplikuj produkty brązujące i balsamy z pigmentem z dużym wyprzedzeniem. Poczekaj, aż kosmetyk całkowicie się wchłonie, aby uniknąć nieestetycznych plam na materiale.

I najważniejsze: najlepsze kosmetyki dające efekt Photoshopa nie udają, iż zmieniają Twoją skórę na zawsze. Robią coś znacznie prostszego i – przynajmniej według mnie – lepszego – sprawiają, iż przez kilka godzin twarz lub ciało wygląda obłędnie w słońcu, błysku fleszy i własnym lustrze.


fot. Instagram @zarulyaa


Może Cię zainteresować: Kremy CC – ranking redaktorki beauty. Lżejsze niż podkład, sprytniejsze niż krem BB


Pytania i odpowiedzi
Czy „Photoshop w butelce” naprawdę działa?
Tak, ale tylko wizualnie. Kosmetyk może wygładzić, rozświetlić i wyrównać wygląd skóry, jednak efekt znika po zmyciu produktu.
Jakie kosmetyki dają efekt Photoshopa?
Najczęściej są to bazy typu blur, kremy BB, podkłady rozświetlające oraz balsamy do ciała z drobinkami lub lekkim pigmentem.
Czy taki kosmetyk zastępuje pielęgnację?
Nie. „Photoshop w butelce” daje szybki efekt optyczny, ale nie zastąpi SPF, nawilżania ani regularnej pielęgnacji skóry.
Jak uniknąć plam na ubraniach?
Produkty z pigmentem lub efektem brązującym nakładaj wcześniej i poczekaj, aż dobrze się wchłoną, zanim założysz jasne ubrania.


Zdjęcie główne: Instagram @hoskelsa
Idź do oryginalnego materiału