Gdy dziś o tym myślę, tamten mężczyzna wybierał szczeniaka tak, jakby szukał prezentu na całe życie. Hodowczyni uśmiechnęła się. – Dziecko od dawna marzy o psie – powiedział Gienek Mazur i poprawił szarą kurtkę z przetartymi mankietami. Potem w sklepie zoologicznym nasypał karmy do przezroczystej torebki, zdjął z wystawy smycz z miękką rączką i postawił […]