Dzieci z Końskich uczą się ratować siebie i innych

radiokielce.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: 14.01.2026. Końskie. Otwarcie sali edukacyjnej OGNIK / Fot. Magdalena Galas-Klusek - Radio Kielce


Pożar kuchenki, ulatniający się tlenek węgla, czy zapłon instalacji fotowoltaicznej to zagrożenia, które mogą pojawić się w zwykłym domu. W Końskich powstała sala edukacyjna OGNIK, w której dzieci i młodzież uczą się, jak bezpiecznie reagować w sytuacjach kryzysowych.

W sali znalazły się interaktywne makiety domu i otwartej przestrzeni z torami kolejowymi, łąkami i słupami wysokiego napięcia. Makieta domu została zaprojektowana jak typowe mieszkanie – z kuchnią, salonem i łazienką, w których symulowane są m.in. pożar kuchenki, zapalenie się telewizora czy ulatnianie tlenku węgla.

Zajęcia łączą teorię z praktyką i uczą, jak zapobiegać pożarom, rozpoznawać niebezpieczne sytuacje oraz bezpiecznie ewakuować się z budynku. Dodatkowo wnętrze domu jest monitorowane przez kamery, więc każdą sytuację można jednocześnie obserwować na dużym ekranie telewizora.

14.01.2026. Końskie. Otwarcie sali edukacyjnej OGNIK / Fot. Magdalena Galas-Klusek – Radio Kielce

W otwarciu nowej sali edukacyjnej udział wzięły dzieci z II klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Końskich.

– Bardzo podobał mi się domek, wszystko pokazane bardzo realistycznie. Interesują mnie takie rzeczy – mówi Wiktoria. – Dowiedziałam się, iż w sytuacji zagrożenia muszę uciekać, krzyczeć, wezwać pomoc i zadzwonić pod numer alarmowy 112 – zaznacza.

– Nie spodziewałem się, iż będzie tyle makiet i kamer zainstalowanych w domku. Zobaczyliśmy jakie mogą być zagrożenia. Jak np. źle ustawione są rzeczy w garażu, to może dojść do pożaru – dodaje Antek.

St. bryg. Marcin Machowski zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach przypomniał, iż to czwarta taka sala w województwie.

– Chodzi o to, żeby dzieci mogły to wszystko sprawdzić organoleptycznie, czyli by mogły pobawić się, dotykać i przekonać w jakich sytuacjach może powstać tlenek węgla, w jakiej sytuacji może dojść do pożaru i jak wtedy reagować i wzywać służby – tłumaczy.

Wyposażenie sali kosztowało 150 tysięcy złotych.




Idź do oryginalnego materiału